Plac targowy zostanie zmodernizowany

Gwoździe, mydło i powidło. Tu kupisz wszystko do życia potrzebne. Chodzi jednak o to, by transakcje przeprowadzać w cywilizowanych warunkach. Fot. Jerzy Mielniczuk
Gwoździe, mydło i powidło. Tu kupisz wszystko do życia potrzebne. Chodzi jednak o to, by transakcje przeprowadzać w cywilizowanych warunkach. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Magistrat rozpocznie przebudowę „z zaskoczenia”. Dlaczego?

Ponad 5 mln zł kosztować będzie modernizacja placu targowego przy ul. Okulickiego. Trwać będzie dwa lata, głównie dlatego, żeby kupcy mogli handlować. Magistrat ma już gotowy plan przebudowy placu targowego. Tyle, że zainteresowanym zostanie pokazany tuż przed rozpoczęciem robót, a te rozpoczną się wczesną wiosną przyszłego roku. Tajemnicę tłumaczy się ewentualnymi swarami pomiędzy kupcami, bo tak zawsze było, gdy coś na targowicy było budowane.

Stalowowolskie targowisko jest największym, albo drugim pod względem wielkości placem targowym na Podkarpaciu. W handlowe soboty odwiedza je nawet 10 tys. osób. Stragany ciągną się na przestrzeni 2 km. Nie tylko w handlowy dzień trudno znaleźć wolne miejsce na parkingu w okolicy.

Handel odbywa się w warunkach urągających teraźniejszości. Walka o lepsze miejsca wyzwala stałe konflikty pomiędzy handlującymi. Prawdziwym wyzwaniem dla Sanepidu są przekupki sprzedające mięso i nabiał wprost z chodnika. – To się skończy – zapowiada prezydent Lucjusz Nadbereżny. Na początek targowisko zostanie skanalizowane i zwodociągowane. Powstaną ciągi komunikacyjne i stoiska do handlu z prawdziwego zdarzenia. Zostaną też dokładnie wytyczone granice placu handlowego, bo w tej chwili sprzedający zajmują nawet prywatne tereny.

Istotne zmiany nastąpią też na samej ul. Okulickiego. Kiedyś w pobliżu targowiska były płatne parkingi, ale miasto zrezygnowało z pobierania opłat, bo wpływy z inkasa były niższe od utrzymania inkasentów. Wykorzystali to od razu handlujący, którzy poustawiali na parkingach samochody dostawcze służące im za magazyny. Znikną one w pierwszej kolejności. Handlujący nie będą też mogli stawiać swoich samochodów obok stoiska, co dziś jest powszechną praktyką. Tak jak jazda po zatłoczonych alejkach między stoiskami. A do dużej części z nich nie będzie można podjechać z tego tylko powodu, że znajdzie się ona pod dachem. Koniec prac przewidziany jest na 2018 rok.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.