
MIELEC. Strach wyjść nawet na działkę. Wszędzie czają się groźne pajęczaki.
Łagodna zima zrobiła swoje. Mielczanie skarżą się na gigantyczne stada kleszczy. Są wszędzie: w lasach, na łąkach, w parkach, a nawet w… przydomowych ogródkach. Niestety, całkowite wytępienie tych pasożytów za pomocą środków chemicznych jest w zasadzie niemożliwe. Pozostają nam jedynie szczepienia i higiena. Natomiast w razie ukąszenia przez kleszcza powinniśmy jak najszybciej udać się do lekarza.
Problem jest poważny, bo kleszcze nacinają ciało żywiciela i ssąc krew wprowadzają do ciała neurotoksyny, niekiedy prowadząc do paraliżu i śmierci. Powodują także boreliozę, czyli de facto nieuleczalną chorobę zakaźną, która może powodować groźne powikłania.
Weterynaria: – Możemy tylko przestrzegać
Obszary występowania tych pajęczaków to wszelkiego rodzaju pola, lasy i miejskie parki. – Jest ich tyle, że strach gdzieś wyjść: do lasu, na łąkę, a nawet do ogródka – alarmuje Henryk Niedbała, szef Rady Powiatu. – Kuzyn z lasu w Przełyku przyniósł na sobie aż 7 kleszczy. W ub.r. władze miasta skutecznie za pomocą oprysków zwalczyły plagę komarów. Zastanawiam się, czy istnieje taka możliwość również przeciwko kleszczom – dodaje.
Roman Tomas, powiatowy lekarz weterynarii w Mielcu, twierdzi, ze nie ma prawnych instrumentów, aby prowadzić opryski. – Możemy tylko przestrzegać mieszkańców, m.in. przed wypuszczaniem psów w miejsca, gdzie bytują kleszcze – zaznacza. – Jeśli nie uda się temu zapobiec, należy udać się do weterynarza, który insekta z ciała zwierzęcia usunie.
„Jako jeden z niewielu nie mam boreliozy”
Andrzej Chrabąszcz, mielecki leśnik, reprezentuje grupę zawodową, która jest chyba najbardziej narażona na działanie kleszczy. – Wielokrotnie byłem ugryziony przez kleszcze, ale nie zostałem zainfekowany – mówi. – Można powiedzieć, że jako jeden z nielicznych leśników nie mam boreliozy. Pewnie to kwestia szczęścia i predyspozycji indywidualnych.
– Jako leśnicy poddajemy się szczepieniom przeciwko odkleszczowemu zapalanie opon mózgowych – dodaje Chrabąszcz. – Takiemu zabiegowi może się poddać każdy obywatel. Istotna jest również higiena. Kiedy wracamy z lasu, trzeba jak najszybciej wziąć prysznic i dokładnie zbadać ciało. Jeśli już jest ukąszenie, to trzeba jak najszybciej udać się do lekarza.
Paweł Galek


