Plaga młodocianych wandali

– Wystarczyłyby dwie lub trzy interwencje i problem wandalizmu mielibyśmy rozwiązany raz na zawsze. Tylko policjanci muszą wejść na teren szkolny – zastrzega wieloletni
dyrektor „Dwójki”, Mirosław Kaczmarczyk. Fot. Paweł Galek

Mieszkańcy Kolbuszowej skarżą się na działalność młodocianych wandali. Niszczone jest przede wszystkim mienie szkolne, ale niejako „przy okazji” cierpią też inni. Zdewastowany został np. samochód jednego z mieszkańców.

O problemie głośno mówi Mirosław Kaczmarczyk, radny miejski, były wieloletni dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Kolbuszowej. – Wakacje to okres, kiedy dzieci się nudzą. Ostatnio znowu doszło do zniszczenia ogrodzeń wokół „Dwójki”. Mam sygnały, że młodzi ludzie notorycznie przechodzą przez płot i na terenie szkolnym spożywają alkohol. Wszystko byłoby fajnie, gdyby to nie pociągało za sobą zniszczeń – irytuje się.

Radny: – Klucze dla policji

Na podobne zjawisko w Szkole Podstawowej nr 1 skarży się Joanna Procak, mama ucznia tej placówki. – Młodzi ludzie przerzucają swoje rowery przez wysokie ogrodzenie szkolne i zamiast wykorzystywać boisko do celów sportowych, robią tam zupełnie coś innego. Imprezują, zostawiając po sobie duży bałagan. Są śmieci, butelki, pety itd. To zagraża dzieciom, które przychodzą do szkoły w poniedziałek – podkreśla mieszkanka miasta.
Radny Kaczmarczyk uważa, że w tej sytuacji konieczne są interwencje policji. – Swego czasu, kiedy jeszcze byłem dyrektorem „Dwójki”, jej teren został zgłoszona jako obszar zagrożony. Nie widzę jednak, żeby za tym poszły jakieś działania. Wszyscy wiemy, w jakie dni mają tam miejsce „imprezy” i w jakich godzinach. Niestety nic się nie dzieje. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dać policji klucz do obiektów zewnętrznych. Bo co z tego, że radiowóz przyjeżdża, jak oni siedzą schowani gdzieś za murem – zaznacza.
Co na to burmistrz Jan Zuba?
– Jest to smutne, bo przecież od przedszkola uczymy, żeby szanować mienie wspólne. Oczywiście wolno korzystać z obiektów szkolnych, ale na ich niszczenie nie może być tolerancji. Spotkam się z komendantem policji, postaramy się znaleźć, mam nadzieję, rozwiązanie, które ukróci ten proceder – obiecał.

Paweł Galek

3 Responses to "Plaga młodocianych wandali"

Leave a Reply

Your email address will not be published.