Plaga pijanych matek

Elżbieta Mikołajczyk, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Kolbuszowej: - W ostatnich latach następuje zmiana mentalności naszego społeczeństwa. To udziela się zwłaszcza młodym dziewczętom. Później część z nich, jako matki i żony, te zachowania kontynuuje. I stąd właśnie takie skutki.
Elżbieta Mikołajczyk, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Kolbuszowej: – W ostatnich latach następuje zmiana mentalności naszego społeczeństwa. To udziela się zwłaszcza młodym dziewczętom. Później część z nich, jako matki i żony, te zachowania kontynuuje. I stąd właśnie takie skutki.

MIELEC. Policjanci biją na alarm i przypominają, że będąc pod wpływem alkoholu, zagrażamy życiu bądź zdrowiu naszych dzieci.

W Mielcu rośnie liczba osób, którzy pod wpływem alkoholu „opiekują się” swymi małymi dziećmi. W ciągu dwóch dni odnotowano aż trzy takie przypadki. Policjanci apelują do mieszkańców o odpowiedzialność i rozwagę. Tłumaczą, że będąc pod wpływem alkoholu, bezpośrednio zagrażamy życiu bądź zdrowiu naszych dzieci. Mundurowi ostrzegają również, że za tego typu przewinienia grozi do 5 lat więzienia.

Na uwagę zasługuje fakt, że liczba policyjnych interwencji wobec nietrzeźwych „opiekunów” dzieci wzrosła wraz z nastaniem lata. O takich przypadkach mundurowych zazwyczaj zawiadamiają sąsiedzi bądź przypadkowi przechodnie.

Piła alkohol na przyblokowej ławce
W poniedziałek (14 bm.) wieczorem funkcjonariusze interweniowali w centrum miasta wobec 25-letniej matki, która wraz z kolegą w obecności 4-letniego synka piła alkohol na przyblokowej ławce. Badanie wykazało ponad promil alkoholu w organizmie kobiety.
Policjanci przewieźli 4-letniego chłopca pod opiekę cioci.

Niedługo potem, ok. godz. 1. w nocy policjanci interweniowali wobec 29-letniej matki idącej z wózkiem, w którym była jej 3-letnia córka. Kobieta, od której wyczuwalna była woń alkoholu, odmówiła poddania się badaniu trzeźwości. W rozmowie z policjantami przyznała jedynie, że spożywała alkohol. 3-letnia dziewczynka trafiła pod opiekę rodziny.

Zostawiła dziecko z pijanym konkubentem
Podobna interwencja miała miejsce we wtorek (15 bm.). Jak się okazało, jedna z mielczanek zostawiła 7-letniego syna ze swoim 42-letnim konkubentem i wyszła do pracy. Mężczyzna był pijany, miał ponad 2 promile alkoholu. W czasie interwencji okazało się, ze 42-latek jest poszukiwany w celu doprowadzenia do zakładu karnego. Został zatrzymany.

Podobne sytuacje mają miejsce na całym Podkarpaciu. – Trzeba podkreślić, że nasila się zjawisko pijących matek – uważa Elżbieta Mikołajczyk, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Kolbuszowej. – Kiedyś kobiety były bardziej powściągliwe i czuwające nad ciepłem domowego ogniska. Dziś przemiany mentalno-społeczne zrobiły swoje.

Paweł Galek

3 Responses to "Plaga pijanych matek"

Leave a Reply

Your email address will not be published.