Po amputacji życie też może być piękne

Wiktoria mimo protezy śmiga na rolkach, marzy jednak o wszczepieniu jej implantu. Fot. Anna Moraniec
Wiktoria mimo protezy śmiga na rolkach, marzy jednak o wszczepieniu jej implantu. Fot. Anna Moraniec

RZESZÓW. Marzeniem nastoletniej Wiktorii jest operacja, która poprawi jej komfort życia.

O czym marzy 16-latka od urodzenia poruszająca się na protezie nogi, która w swoim krótkim życiu przeszła już 14 operacji? – By żyć tak jak żyją rówieśnicy, jeździć na rowerze, deskorolce czy rolkach. Chodzić po górach, pływać. I choć jestem aktywna i robię większość tych rzeczy, kosztuje mnie to dużo wysiłku i samozaparcia – mówi Wiktoria Mierzwa ze Śladków w województwie świętokrzyskim, która przyjechała do Rzeszowskich Zakładów Ortopedycznych, bo lej, na którym umocowana jest jej proteza „schudł”.

Dla takich ludzi jak Wiktoria opracowano innowacyjną technologię opartą na osteintegracji, która umożliwia bezpośrednie połączenie sztucznej kończyny do szkieletu pacjenta, unikając leja poprzez wszczepienie tytanowego implantu w kość – mówi Mariusz Grela z RZO.

O istniejącym rozwiązaniu słyszeli także rodzice Wiktorii i ona sama. – Rozmawiałam z ludźmi amputowanymi, którzy przeszkli ten zabieg w Niemczech i bardzo, bardzo chciałabym mieć taki wszczep, bo to same korzyści. Niestety, zabiegów nie przeprowadza się w Polsce – mówi Wiktoria.

Jest jednak na to szansa. – Tydzień temu skontaktowała się z nami pani Kamila Malinowska z ministerstwa zdrowia, która powiedziała że resort rozważa zakwalifikowanie grupy 20 – 25 osób do pilotażowego przeprowadzenia takiego zabiegu i w razie korzystnych referencji specjalistów wprowadzenia go do koszyka świadczeń gwarantowanych – mówi Grela.

Przypominamy, że do innowacyjnego zabiegu przygotowanych było w ubiegłym roku 5 pacjentów. Miał go przeprowadzić prof. Munjed Al Muderis z kliniki w Sydney w Australii w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie w asyście ortopedów z tego szpitala, którzy szkolili się u niego. Do realizacji projektu niestety wtedy nie doszło. – Nam nie zależy gdzie przeprowadzone byłyby te operacje, mogą być w Warszawie. Ważne, by nasi pacjenci mogli mieć szansę na takiego typu rozwiązania, potrzeby w tym zakresie są naprawdę duże, tylko w naszym zakładzie mamy 2 tys. podopiecznych – mówi Grela.

Dlaczego Wiktoria ma amputowaną nogę powyżej kolana? – Córka urodziła się z wadą wrodzoną kończyny górnej i dolnej. W nóżce nie było kości strzałkowej, miała skróconą i pokręconą kość piszczelową, trzy paluszki. W wieku 5 lat amputowano jej stópkę, a potem co półtora roku miała podcinaną nóżkę, bo kość przerastała przez skórę. Dwa lata temu przeprowadzono u niej wyłuszczenie w stawie kolanowym, to była 14 operacja. Na protezie porusza się jednak od ukończenia półtora roczku – mówi Renata Mierzwa, mama nastolatki.

Anna Moraniec

2 Responses to "Po amputacji życie też może być piękne"

Leave a Reply

Your email address will not be published.