
Pływalnia kryta „Fregata” wprowadziła ostatnio dla swoich użytkowników obowiązek noszenia czepków. Nakaz ten dotyczy również… łysych. Jednym z tych, których głowa jest pozbawiona owłosienia, a który doświadczył sytuacji na basenie, jest radny Piotr Panek. – Sytuacja, kiedy ratownik prosi mnie o założenie czepka jest absurdem. Myślę, że nie powinno się tworzyć jakiś nie takich przepisów – uważa.
Temat noszenia czepków na kolbuszowskiej pływalni przez łysych został poruszony na forum Rady Miejskiej. – Mam nieprzyjemność być wśród osób, na których głowie nie jawi się zbyt wiele włosów – oświadczył Piotr Panek. – Ostatnio na naszym basenie zaczął być respektowany obowiązek noszenia czepków. Przypomnę, że wymaga się go wtedy, gdy na pływalni jest stary system filtracji wody, a woda ma wysoką zawartość chloru – wtedy ze względu na bezpieczeństwo, także ochrony włosów użytkownika, zaleca się czepek.
– Nasza pływania nie jest stara, do tej pory nie wymagaliśmy tego, dlatego bardzo bym prosił żeby zastanowić się nad tym przepisem. Ponieważ sytuacja, kiedy ratownik podchodzi do mnie lub podobnego osobnika – a widzicie państwo jak wyglądam – i prosi mnie o założenie czepka, gdzie tych włosów na brodach czy innych częściach ciała, których wymieniać nie będę, jest zdecydowanie więcej; wydaje mi się, że jest absurdem. Dlatego bardzo proszę żeby nie tworzyć przepisów które są jakieś takie nie takie – apelował radny.
Krzysztof Matejek, sekretarz Urzędu Miejskiego, który przez wiele lat kierował kolbuszowską pływalnią, tłumaczy, że obowiązek noszenia czepków jest efektem epidemii koronawirusa i związanymi z tym rygorami sanitarnymi: – Trudno mi się odnieść do użytkowników basenu, że tak powiem, owłosionych inaczej. W każdym razie spełnianie wymogów sanitarnych, które są rygorystyczne, niesie za sobą pewne trudności – zaznaczył.
Paweł Galek



3 Responses to "Po co łysemu czepek?"