Po co nam Straż Miejska?

Blanka Szlachcińska1Zawsze uważałam, że Straż Miejska nie jest potrzebna i kibicowałam tym miastom, w których mieszkańcy postulowali jej likwidację. Większość znajomych, którzy mieli ze strażnikami styczność, mówiła, że to służby, które bardziej niż pomaganiu mieszkańcom miasta, zajmują się ich karaniem.

W ten weekend miałam okazję sama się przekonać, że straży nie ma wtedy, kiedy jest potrzeba. Zadzwoniłam w ważnej sprawie. Na tyle ważnej, że powinna się tym zająć straż, ale na tyle błahej, że wolałam w to nie angażować policji, która przecież i tak ma sporo na głowie. Co usłyszałam? Żebym zadzwoniła „gdzieś indziej”, bo mają tylko jeden patrol i wysłali go właśnie na interwencję, a reszta strażników pilnuje wyborów. Kiedy zaczęłam dopytywać, czy w tej sprawie mam dzwonić na policję, pan w słuchawce powtórzył „Proszę zadzwonić gdzieś indziej”. Gdzie indziej? Skoro takimi mniejszymi sprawami ma się i tak zajmować policja, to po co nam jest straż miejska? Do pilnowania wyborów? Czy do dawania mandatów kierowcom parkującym w miejscach niedozwolonych? Równie dobrze, tym też może się zająć policja, zwłaszcza jak dostanie środki, za które utrzymywana jest straż.

Redaktor Blanka Szlachcińska

18 Responses to "Po co nam Straż Miejska?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.