
KOLBUSZOWA. Kontrowersyjny wyjazd do Afryki na forum Rady Powiatu.
Wyprawa samorządowców do Zambii na koszt podatnika wywołała wiele kontrowersji. O 10-dniowej podróży urzędników do Afryki pisały media, suchej nitki na samorządowcach nie zostawili internauci. – Trochę nam ubliżono, ale pal to licho – komentuje starosta Józef Kardyś (59 l.). – Niepotrzebnie zdjęcia z tego wyjazdu trafiły do Internetu. Trudno. Nie rozdrapujmy już więcej tego tematu – dodaje.
Wyjazd do Afryki, który w ubiegłym miesiącu zorganizowała Fundacja „Serce Bez Granic”, był związany z otwarciem wystawy poświęconej życiu ks. kardynała Adama Kozłowieckiego, pochodzącego z Huty Komorowskiej, misjonarza Zambii. Do Lusaki pojechali m.in.: starosta kolbuszowski Józef Kardyś (59 l.), a także wójt i przewodniczący gminy Majdan Królewski, kolejno: Jerzy Wilk i Bogusław Godek. Ich podróż kosztowała podatników ponad 20 tys. zł.
Starosta Kardyś: – Ubliżono nam, ale pal to licho
Prawdziwa burza rozpętała się jednak dopiero wtedy, kiedy w sieci internetowej pojawiły się zdjęcia wskazujące jednoznacznie, że wyjazd urzędników do Afryki miał charakter turystyczno-wycieczkowy.
– Dałem się namówić na Zambię. Pojechałem. Nie mam czego żałować – mówił na ostatniej sesji Rady Powiatu starosta Józef Kardyś. – Dużo nie widzieliśmy, bo to busz, trzeba było siedzieć na misji. Wygód tam wielkich nie było.
– Ale byliśmy, godnie reprezentowaliśmy nasz powiat – zaznaczył starosta. – Trochę nam ubliżono, ale pal to licho – komentował Kardyś. – Niepotrzebnie te zdjęcia trafiły do sieci internetowej. Trudno, stało się. Nie rozdrapujmy już więcej tego tematu – zakończył.
Radny Bździkot: – To nie wycieczka, tylko obowiązek
Do zamieszania wokół wyjazdu do Zambii odniósł się także radny powiatowy i sekretarz Fundacji “Serce Bez Granic”, Dariusz Bździkot (49 l.). Akurat on za podróż do Afryki zapłacił sam.
– Kardynał Kozłowiecki pochodził z naszego regionu – podkreślał Bździkot. – Jeszcze za jego życia wielokrotnie byliśmy zapraszani do Zambii. Musieliśmy jednak odmawiać. Teraz nadarzyła się możliwość wyjazdu i z niej skorzystaliśmy.
– Nie traktujemy tego jako wycieczkę, tylko spełnienie obowiązku – zaznaczył. – W Lusace byliśmy witani jak ambasadorzy Polski, bo mieliśmy możliwość spotkania się z najważniejszymi osobami w tym kraju i hierarchami kościelnymi. Bardzo cieszę się, że w tych spotkaniach uczestniczył starosta kolbuszowski. Cieszmy się więc tym wyjazdem i nie przejmujmy się informacjami, które próbują zdewaluować naszą wizytę w Zambii – dodał.
Paweł Galek



13 Responses to "Po co nasi urzędnicy pojechali do Zambii?"