
RZESZÓW. Zastrzelono już 4 lochy oraz odyńce. Do odstrzału jest kolejnych 14.
Na rzeszowskim osiedlu Staromieście już od trzech lat grasują stada dzików. Podchodzą do domów, ogrodów, niszczą uprawy. W sumie w dwóch stadach pojawiało się ich 20. Do czasu. W ubiegłym tygodniu wezwani na pomoc myśliwi zastrzelili cztery dziki. Zaplanowano, że kolejnych 14 też zostanie odstrzelonych.
Trzy miesiące temu na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej i Borowej doszło do groźnego wypadku z udziałem dzików. Zderzyły się z samochodem. Kierowca ma uraz kręgosłupa i stara się o odszkodowanie. Zdarzenie to przyśpieszyło działanie władz miasta. Prezydent Tadeusz Ferenc wydał zgodę na odstrzelenie tych groźnych zwierząt.
– Wykoszono już trawę na powierzchni trzech czwartych powierzchni terenu, gdzie były zarośla – mówi Stanisław Gołąb, przewodniczący Rady Osiedla Staromieście. – To była konieczność, żeby dziki były widoczne. Myśliwi będą strzelać aż do skutku. Nie ma sensu ich przeganiać do lasu, bo zaraz wrócą. To jedyny sposób, żeby mieszkańcy mogli czuć się bezpiecznie.
Na Staromieściu, gdzie grasują dziki, 100 hektarów powierzchni należy do prywatnych właścicieli. Natomiast 17 hektarów jest własnością miasta. Najszybciej koszeniem trawy zajęły się służby podległe samorządowi. Wciąż jeszcze usunięciem zarośli nie zajęła się Spółdzielnia Mieszkaniowa „Zodiak”. Wykosić jeszcze trzeba okolice dwóch ulic Krogulskiego i Gromskiego.
Mieszkańcy osiedla nie mogli doczekać się pomocy ze strony władz miasta. Dlatego sami odstraszali dziki racami. Jednak niewiele to dało. Lochy z małymi i odyńce przyzwyczaiły się do ludzi i ruchu samochodów. Ludzie wciąż boją się ich ataków.
Ratusz porozumiał się z Wojskowym Kołem Łowieckim „Rogacz”. Myśliwi rozpoczęli akcję odstrzału dzików, bo ich wyłapanie nic by nie dało. Postawiono już trzy ambony, na których zasiadają strzelcy. Jednak dziki są na tyle mądre, że te zwyżki trzeba przestawić w inne miejsce, bo te zwierzęta wiedzą, że są one dla nich niebezpieczne. Myśliwi w rejonie ulicy Borowej będą przebywać do końca roku. Oprócz odstrzału konieczne jest odstraszanie dzików i koszenie trawy oraz usuwanie zarośli.
Mariusz Andres



9 Responses to "Po osiedlu grasują dziki"