
MIELEC. We wtorek (28.04.) na ulicy Wojska Polskiego policjanci z wydziału ruchu drogowego mieleckiej komendy zauważyli osobnika na motorowerze z małym dzieckiem.
Dziewczynka nie miała na głowie kasku ochronnego. Kiedy mundurowi dali mężczyźnie sygnał do zatrzymania, ten zaczął uciekać. Wjechał w las i próbował uciekać pieszo.
Po krótkim pościgu wpadł jednak w ręce policji. Dziewczynka natychmiast trafiła pod opiekę rodziny. Tym bardziej, że jej ojciec miał blisko promil alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze ustalili, że posiada on także aktywny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych wydany przez Sąd Rejonowy w Mielcu.
Mężczyzna odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości, niestosowanie się do wyroku sądu, spowodowanie zagrożenie dla życia i zdrowia przewożonego swego dziecka oraz nie stosowanie się do sygnałów zatrzymania w celu uniknięcia kontroli.
pg


