
LUBACZOWSKIE. 70 lat temu ukraińscy nacjonaliści spacyfikowali wieś Rudka.
W niedzielę, 11 maja, odbędą się uroczystości upamiętniające 70. rocznicę pacyfikacji wsi Rudka przez ukraińskich nacjonalistów. Miejsce uroczystości: nieistniejąca wieś Rudka między Chotylubiem a Nowym Brusnem, obok pomnika pomordowanych przez UPA.
W programie uroczystości: godz. 10 – polowa msza święta w intencji pomordowanych; 11.15 – apel poległych; 11.45 – złożenie kwiatów pod pomnikiem ku czci mieszkańców Rudki; 12.15 – część artystyczna (dzieci i młodzież ze Szkoły Podstawowej oraz Gimnazjum w Lubińcu Nowym); 12.35 – wręczenie medali i wystąpienia okolicznościowe; 13.15 – spotkanie wspomnieniowe w gospodarstwie Lesława Wójciaka. Organizatorami uroczystości są: Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Rzeszowie oraz miasto i gmina Cieszanów.
Co się stało 70 lat temu we wsi Rudka? Rudka była „solą w oku” dla nacjonalistów ukraińskich, którzy za wszelka cenę chcieli oczyścić ten teren z ludności polskiej. Do pierwszych zabójstw doszło pod koniec 1943 r. Główny dramat rozegrał się 19 kwietnia 1944 r. Wieś okrążyła sotnia UPA pod dowództwem Iwana Szpontaka ps. Zalizniak. Została ona sformowana na przełomie marca i kwietnia 1944 r. w Gorajcu. Napad na Rudkę był pierwszą akcją tej sotni. Upowcy niemal doszczętnie spalili wieś. Zamordowali 65 osób, w tym siedmioro dzieci. Pozostali przy życiu mieszkańcy Rudki pochowali swych bliskich i wyjechali do innych wsi na tym terenie. Część z nich opuściła Lubaczowskie. Dziś po wsi zostały tylko zarośnięte pola, dwa krzyże oraz kapliczka. Na terenie dawnej Rudki zamieszkała jedynie rodzina Wójciaków.
31 maja 1994 r. został poświęcony przez biskupa Tadeusza Pieronka pomnik upamiętniający pomordowanych mieszkańców wsi. Corocznie w drugą niedzielę maja obchodzone są tu uroczystości patriotyczne na których spotykają się – rozproszeni po całej Polsce – dawni mieszkańcy Rudki i ich rodziny.
ps



3 Responses to "Po wsi zostały tylko zarośnięte pola"