Po wyborach prąd znacząco zdrożeje

– Jedyne, czego możemy być pewni, to to, że w 2020 r. ceny prądu znacząco wzrosną, choćby dlatego, że zniknie ten instrument, który je „mroził „w 2019 r. – twierdzi Dominik Gajewski z Konfederacji Lewiatan. Fot. Konfederacja Lewiatan

PODKARPACIE. Od przyszłego roku ceny prądu drastycznie skoczą. Wyższe będą rachunki za energię, ale też za towary i usługi.

Choć tzw. ustawa prądowa zamroziła ceny prądu i w tym półroczu nie powinniśmy się obawiać znacznych podwyżek, te prędzej czy później nas dopadną. W ocenie ekspertów, w przyszłym roku wyższe rachunki są nieuniknione. Zapłacą zarówno firmy, jak i klienci indywidualni. Efektem znacznych kosztów produkcji będzie zaś jeszcze większa drożyzna.

Ustawa zamroziła ceny prądu dla odbiorców indywidualnych do końca 2019 r. Stawki dla mikro i małych przedsiębiorstw oraz m.in. szpitali i instytucji samorządowych pozostaną na poziomie z czerwca 2018 r., jeśli te do 13 sierpnia złożą odpowiednie oświadczenie. Różnicę pomiędzy realną ceną energii a płaconą przez odbiorców ma pokrywać spółka dostarczająca prąd, a pieniądze na rekompensaty pochodzić mają z budżetu państwa. Czy funduszy przewidzianych na ten cel może zabraknąć? – W ocenie skutków regulacji tak naprawdę nie ma takich wyliczeń. Jeśli takie informacje się pojawiają, to być może tak się stanie, ponieważ zamrożenie jest ograniczone pewną pulą – mówi Dominik Gajewski z Departamentu Energii i Zmian Klimatu Konfederacji Lewiatan.

Instytut Energetyki Odnawialnej opublikował raport z prognozami cen energii. Wnioski nie są optymistyczne. – Największym problemem w polskiej energetyce jest trwały, wzrostowy trend kosztów. Przy ustawowo zamrożonych cenach energii w 2019 r. i w sposób ciągły narastających kosztach, nie będzie możliwości uniknięcia wysokiego wzrostu cen w 2020 r., przynajmniej dla firm, w szczególności dla MŚP i samorządów – czytamy.

– Ustawa ma tzw. charakter epizodyczny i będzie dotyczyła tylko 2019 r. Trudno przesądzać, co wydarzy się w 2020 r. Jedyne czego możemy być pewni, to to, że ceny energii znacząco wzrosną, choćby z tego powodu, że zniknie ten instrument, który je „mroził „w 2019 r. – twierdzi ekspert Konfederacji Lewiatan. – Nikt nie jest w stanie wyliczyć, o ile. To będzie determinowane kosztem uprawnień do emisji, które również są zmienne – tłumaczy.

Przeciętny Kowalski też dostanie po kieszeni

W perspektywie najbliższych lat dalszy wzrost kosztów i cen prądu będzie musiał zostać rozłożony na wszystkich odbiorców energii, w tym gospodarstwa domowe, przemysł, rolników, spółki użyteczności publicznej. Co z rachunkami klientów indywidualnych? – One są regulowane i zależą od uzgodnień między firmami energetycznymi a URE. Na pewno jednak i one wzrosną. Pytanie, w jakim zakresie i czy proporcjonalnie do wzrostu stawek dla przedsiębiorców – zastanawia się Dominik Gajewski. – Z pewnością jednak klient indywidualny odczuje ten wzrost w sposób pośredni. W sytuacji gdy dotknie on przedsiębiorców, producentów zwykły Kowalski zapłaci za to płacąc za dobra konsumpcyjne – nie ma złudzeń. Przedsiębiorstwa będą musiały zrekompensować sobie to, że przy produkcji towaru czy świadczeniu więcej zapłacą. Usługi i towary będą więc po prostu droższe.

– (…) wzrosty cen energii będą najsilniej odczuwalne w sektorze chemicznym, hutniczym tak w hutnictwie stali, jak i hutach szkła, przemyśle elektromaszynowym, w tym przy produkcji środków transportu, cementowniach oraz w górnictwie – wyliczają eksperci Instytuty Energetyki Odnawialnej. Droższy będzie transport pasażerski, ale również towarowy, który znajdzie przełożenie w kosztach producentów oraz pogorszenie konkurencyjności polskich firm.

Wioletta Kruk

4 Responses to "Po wyborach prąd znacząco zdrożeje"

Leave a Reply

Your email address will not be published.