Pobił, dusił i zgwałcił 10-letniego chłopca

Sąd uznał w poczet zasądzonej kary okres pozbawienia wolności mężczyzny od dnia zatrzymania, które miało miejsce blisko półtora roku temu. Do końca wyroku pozostało więc 21-latkowi około 4 lat za kratami, a potem przymusowe leczenie spaczonych preferencji seksualnych. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Zapadł wyrok w głośnej sprawie pedofila. Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami.

Wczoraj, przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu zapadł wyrok w sprawie 21-letniego Mateusza W., którego prokuratura oskarżyła o to, że napadł na 10-letniego chłopca, pobił go, dusił, zmusił do rozebrania, wkładał mu członka do ust i próbował zgwałcić. Sąd uznał mężczyznę winnym.

Proces ze względu na dobro pokrzywdzonego toczył się za zamkniętymi drzwiami. Prokurator, oprócz tego, że zarzucił mieszkańcowi Nowej Dęby dopuszczenie się przemocy i gwałtu na 10-latku, oskarżył go także o kradzież około 10 par bucików z jednej z nowodębskich szkół, a także posiadanie zdjęć i filmów z pornografią dziecięcą.

Wina mężczyzny od początku procesy wydawała się być bezsprzeczna, podczas trwającego kilka miesięcy procesu ustalano natomiast, czy mężczyzna ma skłonności pedofilskie, czy też akt, którego się dopuścił nie wiąże się z jego zaburzeniami seksualnymi i psychicznymi.

Według biegłych jest zboczony

W sprawie zaburzeń mężczyzny wypowiedziały się trzy zespoły biegłych psychiatrów i seksuologów. W początkowej fazie procesu opinie dwóch zespołów stały wobec siebie w sprzeczności. Z jednej wynikało bowiem, że 21-latek ma zaburzenia seksualne i posiada skłonności pedofilskie, druga wykluczała taką ocenę. O rozstrzygnięcie tych wątpliwości poproszono więc jednego z najbardziej znanych w kraju seksuologów prof. Zbigniewa Lwa – Starowicza. Biegły po zbadaniu mężczyzny uznał, że posiada on nie tylko pedofilskie skłonności seksualne, ale wykazuje także zachowania sadystyczne. Biegli, którzy wcześniej nie dopatrzyli się u niego tych preferencji, przychylili się do opinii znanego specjalisty.

Podniecało go gwałcenie dzieci i ich buciki

Wczoraj, po ostatecznym przesłuchaniu biegłych, sąd zamknął przewód i wciąż przy wyłączeniu jawności wysłuchał mowy końcowej prokuratura, pełnomocnika pokrzywdzonego i obrońcy oskarżonego.

Wyrok ogłoszono o godz. 11. Sąd odczytał akt oskarżenia, z którego wynika, że mężczyzny 26 listopada 2010 r. napadł na 10-letniego chłopca, dusił go, bił pięściami w brzuch, czym zmusił go do tego, by się rozebrał. Potem zgwałcił chłopca oralnie i próbował analnie. Do znęcania się nad dzieckiem użył także znalezionego w miejscu przestępstwa patyka. Akt oskarżenia zawierał także zarzut włamania do szkoły i kradzież około 10 par bucików dziecięcych, które jak wynika ze śledztwa służyły mu jako przedmioty, którego go podniecały. Temu samemu służył także potężny zbiór fotografii i filmów, które 21-latek zgromadził na swoim komputerze.

Odsiadka i leczenie

Sąd uznał Mateusza W. winnym wszystkich zarzucanych mu czynów i orzekł łączną karę 5 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Nakazał także przymusowe leczenie mężczyzny po zakończeniu kary z pedofilskich preferencji seksualnych i orzekł 8-letni zakaz zbliżania się 21-latka do chłopca, którego skrzywdził. Mateusz W. nie może zbliżać się do dziecka na odległość100 metrów, ma wypłacić mu 2 tys. zł zadośćuczynienia oraz pokryć koszty pełnomocnictwa sądowego rodziny chłopca.

Małgorzata Rokoszewska

6 Responses to "Pobił, dusił i zgwałcił 10-letniego chłopca"

Leave a Reply

Your email address will not be published.