
MIELEC. Czasem dzieją się różne cuda, ale to przerosło wszelką wyobraźnię.
Kampania wyborcza czyni cuda – to prawda stara jak świat. Można było się o tym przekonać przed wyborami, kiedy to na dworzec w Mielcu wjechał pociąg osobowy. Problem w tym, że w 2009 r. zlikwidowano tam transport kolejowy ze względu na tragiczny stan torów. Od tej pory nic się nie zmieniło, chyba że na gorsze.
Cztery dni przed wyborami podpisano umowę z wykonawcą modernizację linii kolejowej l-25 Dębica-Mielec. Z tej okazji na miejscowy dworzec przyjechał specjalny techniczny pociąg, którym uczestnicy uroczystości pojechali do Padwi Narodowej.
W ramach inwestycji całkowicie przebudowana zostanie linia kolejowa od Mielca do Dębicy czyli na odcinku prawie 32 km. Na tej trasie na dziewięciu stacjach i przystankach przebudowane zostaną perony. Zmieni się także stacja w Mielcu, gdzie powstanie przejście podziemne. Dla odcinka z Mielca do Padwi Narodowej powstanie dokumentacja budowlana, czyli tzw. studium wykonalności. Wszystko to kosztować będzie blisko 250 mln zł.
Po modernizacji podróżni dojadą z Mielca do Dębicy w zaledwie 30 minut. Pociągi będą mogły rozwijać prędkość do 120 km/h. Zwiększy się też poziom bezpieczeństwa. Pierwsze kursy między Mielcem a Dębicą są planowane już na grudzień 2020 r.
Paweł Galek



One Response to "Pociąg na torach, które… zamknięto 9 lat temu"