
A gdyby tak nie rozstrzygać nierozstrzygalnego, czyli na chwilę przynajmniej zawiesić dyskusję o początku życia. Bez prowadzenia debaty o niemożliwej do ustalenia tej pierwszej sekundzie i kiedy ona jest, w którym dniu, miesiącu, tygodniu…
A gdyby tak racjonalnie pomyśleć o skutkach, a wszytko inne wywalić do kosza. Moje zdanie o wolności wyboru jest jasne, więc nie przekonujmy przekonanych. Mówię, że wywalam wszystkie te swoje wolnościowe fanaberie, więc domagam się przynajmniej na chwilę tego samego od wierzących, że 10 komórek to człowiek, albo że zgwałcona 12-latka musi urodzić, albo że potencjalna, choć niepewna godzina życia w męczarniach pełnej świadomości bólu, jest warta cierpienia matki. Zamykamy na klucz i nie ma.
Więc do czego to wszystko zmierza czyli co jest?
1. Jest Polska dla bogatych, którzy za dwa/trzy tysiące zrobią sobie zabieg gdziekolwiek za granicą – w nosie mając jakiekolwiek regulacje.
2. Jest Polska dla wszelkiej maści szamanów, znachorów, felczerskich ciotek z sąsiedztwa – słowem czarnego rynku operacji na ludziach – w piwnicach i garażach.
3. Jest Polska dla dzieci, które w „internetach” znajdą instrukcję obsługi wieszaka i będą się wykrwawiać w zaciszu własnych sypialni przytulone do ulubionego misia.
I ten katalog można spokojnie poszerzyć.
To jest Polska uderzająca w biednych, słabych i mało odważnych – bo przecież wiemy, że na tym, co się stało się nie skończy – zgwałconych, z nieodwracalnie uszkodzonym płodem, z ryzykiem śmierci matki, która nie ma na tyle sił, możliwości i wiary, żeby się ratować. To jest Polska, w której dyktatorska władza nazywająca siebie państwem chce uderzyć w najsłabszych jego obywateli.
Tych, których powinno chronić,
tych – którym powinno pomagać,
tych – o których najbardziej powinno się troszczyć.
I tłumaczyć, uczyć, wspierać.
Dzisiaj, w środku pandemii, w centrum tragedii tysięcy Polek i Polaków, kazaliście swojej służbie odebrać Kobietom wolność i mam takie głębokie przekonanie, że właśnie dzisiaj zaczęliście odchodzić w niebyt.
Zdjęcia z całej Polski pokazują obywatelską wściekłość, i wasz strach.
To nie suweren zaczął tę wojnę.
To nie suweren ją od 2015 roku prowadzi.
To nie suweren przeniósł Trybunał Konstytucyjny na Żoliborz i Nowogrodzką.
Kiedyś obywatele bronili niezależności Trybunału Konstytucyjnego, dzisiaj atakują jego rzeczywistych władców.
Chcieliście władzy sądowniczej, to ją macie.
I nie zaznacie spokoju.
Nieuchronnie, ostatecznie i bez wybaczenia.
Cytując Donalda Tuska:
„Proszę odejść czym prędzej! Chociaż można wyrazić to prościej”
Redaktor Naczelny Super Nowości Jakub Karyś



18 Responses to "Początek końca!"