
STALOWA WOLA. Przy placu obok zabytkowego kościoła stoi budynek, który odstrasza architektów. Pamiątka z czasów komuny zostanie wystawiona na sprzedaż.
Orange Polska przymierza się do sprzedaży budynku obok kościoła św. Floriana, w którym mieści się główna placówka Poczty Polskiej w mieście. Na razie wyjaśniane są sprawy własnościowe, ale decyzja została już podjęta. Raczej wątpliwe, by po sprzedaży w budynku zostały jakieś okienka pocztowe.
Kiedyś cały budynek w centrum miasta był w jednych rękach. Teraz pocztowcy zajmują tylko część parteru piętrowego budynku. Po sąsiedzku mają firmy telekomunikacyjne, a nawet gabinety lekarskie. W mieście jest jeszcze siedem oddziałów filianych PP. Zagrożenia dla usług pocztowych nie ma.
– Pod względem technicznym budynek spełnia wszelkie wymogi prawa – mówi rzecznik Orange Polska. Orange powstał z połączenia Telekomunikacji Polskiej i Centertelu. Okazało się, że budynek pocztowy w większości należał do TP, a teraz do Orange. Operator telekomunikacyjny nie potrzebuje biur i dlatego chce się pozbyć nieruchomości. Ta stoi w newralgicznym miejscu i na dobrą sprawę wstrzymuje rewitalizację małego placyku przed zabytkowym kościołem. Najlepszym wyjściem byłby zakup przez miasto budynku, który urodą nigdy nie grzeszył. Magistrat jednak wstrzymuje się z deklaracjami. Tym bardziej, że gdyby zdecydował się na kupno, to tylko po to, żeby budynek zburzyć.
Przy placu stoją dziś trzy nowoczesne budynki ZUS, Sądu Rejonowego i Biblioteki Międzyuczelnianej. Socjalistyczna bryła budynku poczty pasuje do otoczenia, jak kwiatek do kożucha. Przez kilka kadencji samorządowi miasta nie udało się wypracować koncepcji urządzenia placu. Dalej plac w centralnej części miasta wybrukowany jest trelinką i służy jako parking dla wiernych, czytelników biblioteki oraz petentów dwóch pozostałych urzędów. Prezydent Lucjusz Nadbereżny zapowiedział, że placyk przed kościołem Św. Floriana zacznie błyszczeć za dwa lata. Pozostaje tylko pytanie: Z pocztą, czy bez?
jam


