Podczas derbów nie czas na żarty

Mimo fatalnych warunków do gry, poziom 81. derbów Rzeszowa mile zaskoczył. Fot. Paweł Bialic
Fot. Paweł Bialic

III LIGA. Szymon Szydełko, trener Resovii, szykuje zmiany w składzie; pierwszy poważny sprawdzian Bohdana Bławackiego, opiekuna Stali.

Resovia i Stal rozegrają w sobotę, 1 kwietnia, 82. Derby Rzeszowa. Stawka pojedynku sprawia jednak, że drużyny nie myślą o primaaprilisowych żartach. Kto zwycięży, ten może się znaleźć wyżej na koniec sezonu.

Resoviacy mają punkt mniej od stalowców i chrapkę na wyprzedzenie rywalki, która znajduje się pod większą presją. Wiadomo o co chodzi: kasa z miasta i konieczność awansu. – Cóż, Stal kiepsko zaczęła rundę i jest jak saper, który nie ma prawa się potknąć. Ale czy z tego powodu znajduje się pod większą presją? Każdy, kto grał albo pracował w Resovii wie, że tutaj oczekiwania są zawsze ogromne, nie ma kalkulowania, liczy się tylko zwycięstwo. Tradycja zobowiązuje, więc podejmujemy rękawicę i zrobimy wszystko, by w końcowej klasyfikacji znaleźć się przed Stalą – odważnie deklaruje Szymon Szydełko, trener „pasiaków”, który ma co prawda do dyspozycji wszystkich piłkarzy, ale zapewne namiesza w składzie. – Nienawidzę biernej postawy, a kilku moich zawodników chyba nie wierzyło w odwrócenie losów meczu z Podlasiem – nawiązuje do ostatniego 0-2 w Białej Podlaskiej. – Zastanawiam się nad zmianą na trzech, może nawet czterech pozycjach. Zagrają ci, którzy na boisku oddadzą serce. – Dwie porażki na początek wiosny mocno zaburzyły nasz spokój, ale wszystko można jeszcze naprawić dobrą grą – to z kolei Wojciech Reiman, najlepszy strzelec Stali. – Na derby, tak jak przed innymi meczami, nie trzeba nas specjalnie motywować – zależy nam na zwycięstwie w każdym spotkaniu. Musimy za wszelką cenę uniknąć straty punktów z Resovią. Potknęło się już KSZO, więc my na pewno nie możemy sobie pozwolić na kolejne wpadki.

Biało-czerwoni w 2017 rok weszli lepiej od biało-niebieskich, jednak i oni swoją grą na kolana nie rzucają. Brakuje bramek, a w obronie przez indywidualne, często banalne pomyłki, zbyt często bije się na alarm. – Grunt, że stwarzamy sytuacje. Jest jeden większy problem, lecz nie chciałbym wywoływać wilka z lasu, bo ciężko pracujemy, by go wyeliminować – uśmiecha się tajemniczo Szydełko. Sztab Resovii przed sobotnim meczem miał więcej zajęć niż zwykle, bo trzeba było rozpracować nowego trenera Stali. – Zasięgaliśmy języka o Bohdanie Bławackim. Dowiadywaliśmy się, w jaki sposób prowadzi swoje zespoły, na co zwraca uwagę. Oby ta wiedza się przydała – kończy Szydełko.

Reiman podkreśla, że zmiana szkoleniowca to dla Stali bodziec. – Trener Bławacki przyszedł ze swoją filozofią, która mi się podoba. Chcemy grać ofensywną piłkę i wygrywać. Pierwsza połowa meczu z Orlętami pokazała, że potrafimy temu sprostać, druga, że jeszcze sporo pracy przed nami – przyznaje.

W derbach Rzeszowa mamy idealny remis: po 32 zwycięstwa Resovii i Stali oraz 17 remisów. Jednak w ostatnich latach rywalizacja przebiegała pod dyktando zespołu z Hetmańskiej – Stal po raz ostatni przegrała z Resovią 4 lata temu. Jak będzie w sobotę?

RESOVIA – STAL
sobota, godz. 16

tsz, tc

6 Responses to "Podczas derbów nie czas na żarty"

Leave a Reply

Your email address will not be published.