
PRZEMYŚL. 52-letni Jacek Ch. z Przemyśla podejrzany o pozbawienie życia swej żony najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie śledczym. Mężczyźnie za popełniony czyn grozi nawet dożywocie.
W piątek (31 sierpnia) o tragedii w mieszkaniu Ch. zawiadomiła ich sąsiadka. Rodzina znana była przemyskiej policji z interwencji, objęta byłą procedurą „niebieskiej karty”. Policjanci w mieszkaniu znaleźli zwłoki 56-letniej gospodyni z ranami ciętymi głowy. Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że to właśnie te rany, których było 6 lub 7, choć stosunkowo powierzchowne, spowodowały wykrwawienie się kobiety. Ciosy zadano najprawdopodobniej stłuczoną butelką, zwaną w języku półświatka „tulipanem”.
Zatrzymany Jacek Ch. był w stanie upojenia, w wydychanym przezeń powietrzu było 2 prom. alkoholu. Gdy wytrzeźwiał doprowadzono go do Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, gdzie korzystając z pomocy tłumacza języka migowego, bo 52-latek, podobnie jak jego nieżyjąca żona jest osobą głuchoniemą, przesłuchano go i przedstawiono zarzut spowodowania ciężkiego uszkodzenia ciała, którego następstwem był zgon. Za to Ch. w więzieniu może spędzić nawet całą resztę swego życia. Prokurator zawnioskował o tymczasowy 3-miesięczny areszt dla podejrzanego, a sąd przychylił się do tego wniosku.
emka



One Response to "Podejrzany o zabicie żony w areszcie"