
RZESZÓW. Marcin G. pod koniec ubiegłego roku zaatakował nożem w centrum Rzeszowa dwóch mężczyzn. Jeden z nich nie przeżył.
– W oparciu o przeprowadzone badania sądowo-psychiatryczne biegli nie byli w stanie wypowiedzieć się w zakresie poczytalności podejrzanego i zawnioskowali o obserwację sądowo psychiatryczną – potwierdza prok. Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. 39-letni Marcin G., który jest podejrzany o zabójstwo 27-letniego Kacpra M. i usiłowanie zabójstwa drugiego 27-latka, spędzi na niej najprawdopodobniej miesiąc. Mężczyzna od października ubiegłego roku przebywa w areszcie tymczasowym.
– Prokurator jest na etapie kierowania do sądu wniosku o przeprowadzenie obserwacji sądowo-psychiatrycznej podejrzanego w celu wydania przez biegłych, po przeprowadzeniu obserwacji, opinii w zakresie poczytalności podejrzanego – dodaje prokurator Łapczyński.
Na Marcinie G. ciążą 2 zarzuty: pierwszy – zabójstwa 27-letniego Kacpra M. w dniu 9 października na ul. Jagiellońskiej poprzez zadanie mu ciosów ostrym narzędziem w okolice klatki piersiowej i drugi – usiłowania zabójstwa osoby przebywającej razem z pokrzywdzonym, poprzez zadanie jej kilka ciosów nożem, do czego nie doszło z uwagi na postawę obronną pokrzywdzonego.
Dramat rozegrał się o godz. 20.40 niedaleko od skrzyżowania ulic Jagiellońskiej i Zygmuntowskiej. Najpierw pomiędzy Marcinem G. a 27-latkami wywiązała się awantura. Gdy wydawało się, że konflikt został zażegnany i mężczyźni rozchodzili się w swoje strony, Marcin G. nieoczekiwanie podbiegł do 27-latków i zaatakował ich nożem. Obaj otrzymali po dwa ciosy. Kacper M. w serce. Mężczyzna trafił do szpitala, ale lekarze nie byli w stanie uratować mu życia. Drugi z poszkodowanych doznał lżejszych obrażeń i niedługo później opuścił szpital.
Jako że Marcin G. był żołnierzem Wojsk Obrony Terytorialnej – służył w 3. Podkarpackiej Brygadzie Obrony Terytorialnej (z której po przedstawieniu mu zarzutów został wydalony w trybie natychmiastowym), sprawę przejął Wydział wojskowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Choć śledztwo prowadzone jest w stolicy, wszystkie czynności z udziałem podejrzanego wykonywane są na miejscu – w Rzeszowie. W tutejszym areszcie przebywa też Marcin G.
39-latek nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów, w trakcie przesłuchania w prokuraturze twierdził, że nie pamięta zajścia, a jedynie wydarzenia, które je poprzedziły.
– Postępowanie dowodowe jest w toku. Śledztwo zostało przedłużone do połowy kwietnia 2020 r. – kończy prokurator Łukasz Łapczyński.
Katarzyna Szczyrek



One Response to "Podejrzany o zabójstwo na ul. Jagiellońskiej trafi na obserwację"