Podkarpaccy gapowicze winni są 4 mln zł

Średnie zadłużenie gapowiczów. Fot. KRD
Średnie zadłużenie gapowiczów. Fot. KRD

PODKARPACIE. 40-latka z okolic Sanoka ma 15 tys. zł długu za jazdę pociągiem na gapę.

Mężczyzna w wieku po między 26. a 35. rokiem życia – to nie rysopis poszukiwanego przestępcy, tylko opis statystycznego gapowicza figurującego w Krajowym Rejestrze Długów za jazdę bez biletu. Na Podkarpaciu jest ponad 5,5 tysiąca takich osób. Łącznie ich dług za przejazdy na gapę opiewa na ponad 4 mln zł!

Najbardziej zadłużony gapowicz na Podkarpaciu to 40-letnia kobieta z okolic Sanoka. Jej mandaty za jazdę pociągiem na gapę urosły już do kwoty 15 tys. zł. Natomiast największe zadłużenie wobec komunikacji miejskiej ma 34-latek z okolic Przemyśla, który za jazdę na gapę zalega z kwotą 9174 zł.

W skali kraju pasażerowie złapani bez biletów łącznie są winni miejskim przewoźnikom 288,6 mln zł, czyli kwotę, za którą można by kupić ponad 120 nowoczesnych autobusów. Na Podkarpaciu jest takich osób dokładnie 5667 i zalęgają oni kwotę 4,249 mln zł.

Najmłodsi gapowicze to trójka 15-latków. 2 dziewczyny z Rzeszowa i Ustrzyk Dolnych i chłopak z Przeworska. Każde z nich ma po ponad 300 zł długu za jazdę na gapę. Najstarsze gapowiczki to dwie 77-letnie kobiety, jedna ze Stalowej Woli, druga z Niska. Obydwie zalęgają z kwotami 300 zł.

W sumie w naszym województwie częściej na gapę jeżdżą i mandatów nie płacą mężczyźni. Stanowią oni 83,87 procent gapowiczów-dłużników. Kobiety natomiast to tylko 16,13 procent tej mało zaszczytnej grupy.

Według danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, najwięcej, bo blisko 23 procent dłużników dopisanych przez przewoźników pochodzi z województwa mazowieckiego.

– Wśród gapowiczów notowanych w KRD osoby w wieku 26-35 lat stanowią aż 37 procent wszystkich dłużników. Tak duży odsetek dziwi, ponieważ już w tym wieku powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, jak istotny wpływ na rozwój komunikacji miejskiej może mieć takie zachowanie – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów.

W samej Warszawie w ciągu 4 lat złapano ponad milion nieuczciwych pasażerów. Z badań przeprowadzonych w 2012 przez IMAS International dla Krajowego Rejestru Długów wynika, że zdecydowana większość ankietowanych, bo aż 81 proc., kasuje bilety, z czego 1/3 zwróciła uwagę na bezpośrednie powiązanie pomiędzy kasowaniem biletów a poprawą jakości komunikacji miejskiej. Z kolei 58 proc. badanych przyznało, że powodem, dla których kasuje bilety jest obawa przed kontrolerem. Spośród tych, którym zdarzyło się zostać przyłapanym na jeździe bez biletu, aż 90 proc. wolała zapłacić za mandat, ponieważ bała się konsekwencji. Z badań wynika także, że pod względem osiąganych dochodów gapowicze nie różnią się od osób kasujących bilety. Zatem to nie brak pieniędzy jest przyczyną niepłacenia za przejazd.

Artur Getler

Leave a Reply

Your email address will not be published.