
KRAJ. Parlament odrzucił szereg poprawek korzystnych dla naszego regionu.
Nie będzie dodatkowych pieniędzy na część dróg, linie kolejowe, ochronę przeciwpowodziową. Odpadły dodatkowe pieniądze na remonty kilku placówek i ochronę zabytku. Podkarpacie znów zostało zapomniane przy rozdziale pieniędzy. Ostatnio posłowie odrzucili proponowane poprawki do budżety państwa, dzięki którym do naszego regionu wpłynęłoby dodatkowe ok. 140 milionów złotych.
Poprawki do budżetu składali posłowie opozycji. Mowa była o 5 milionach złotych na rozbudowę komendy policji w Jaśle, 1 mln na remont tamtejszej szkoły muzycznej, 10 milionach na wały przeciwpowodziowe czy 5 milionach na ochronę zabytków i 20 mln na melioracje wodne.
Odpadły wszystkie zgłoszone poprawki na niezbędne i planowane od lat inwestycje, z których część bardzo by się przydała przy Euro: modernizacja linii kolejowej Dębica-Mielec-Ocice (5 mln), budowa ronda w Nagawczynie (3,5 mln), budowa drogi ekspresowej nr. 19 (30 mln), modernizacja drogi nr 4, obwodnice Łańcuta, Przeworska, Sanoka i Kolbuszowej (łącznie kolejne ponad 40 milionów).
Głosowania wyraźnie przebiegały pod znakiem partyjnych podziałów. “Za” byli wszyscy posłowie PiS, Solidarnej Polski, Ruchu Palikota i SLD. Przeciwko Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Oburzenia postawą przedstawicieli koalicji rządzącej nie ukrywa poseł Prawa i Sprawiedliwości, Stanisław Ożóg.
– Posłowie koalicji zapominają, że pochodzą z tego regionu i dla tego regionu powinni działać. Niestety widać, że sprawy Podkarpacia są dla nich drugorzędne – mówi poseł Stanisław Ożóg, dodając, że za czasów rządów PiS podkarpaccy posłowie tej partii zgłaszali i przeforsowywali korzystne dla regionu poprawki.
Z opinią swego politycznego konkurenta nie zgadza się poseł Platformy Obywatelskiej Tomasz Kulesza, według którego posłowie PiS w sztuczny sposób chcą pokazać swoją aktywność, nie licząc się z realiami.
– Pan Ożóg zapomina, jak sam głosował, gdy jego partia rządziła. Tak już niestety jest. To jest budżet kraju, nie województwa. Dysponujemy takimi środkami, a nie inymi, że to nie jest budżet województwa, tylko kraju. Centralne, wcześniej zapisane inwestycje naszego regionu nie są zagrożone – mówi poseł Tomasz Kulesza.
***
To oczywiste, że budżet państwa nie jest z gumy, że nie da się zaspokoić wszystkich potrzeb. Ale mam od lat nieodparte wrażenie, że wciąż jesteśmy regionem traktowanym po macoszemu przez kolejne ekipy rządowe, niezależnie od partyjnych barw. Po prostu wciąż jesteśmy Polską B, zaś politycy przypominają sobie o Podkarpaciu jedynie z okazji wyborów.
Szymon Jakubowski



9 Responses to "Podkarpacie bez rządowych pieniędzy"