
RZESZÓW, PODKARPACIE. Po tym, jak Rosjanie zamknęli swój rynek dla polskich owoców i warzyw, Polacy zaczęli jeść jabłka na złość Putinowi.
Są prawdziwą bombą witaminową. Chronią nasze serce, pomagają schudnąć, i… przedłużają życie. Doskonale smakują pod każdą postacią, zarówno na surowo, jak i pieczone czy gotowane. Mowa oczywiście o polskich jabłkach, które zostały objęte przez Rosję embargiem. Nie dajmy się rosyjskim zakazom, wspomóżmy naszych rodzimych producentów jedząc te rajskie owoce.
Rocznie przeciętny Polak zjada 14 kilogramów tych smacznych i zdrowych owoców. Jednak to i tak zbyt mało w porównaniu z tym, ile korzyści dla naszego organizmu przynosi ich spożywanie. Wystarczy, że każdego dnia zjemy 1-2 jabłka, a o kilka procent obniży się stężenie niechcianego cholesterolu LDL w organizmie i zmniejszy się ryzyko wystąpienia zawału serca. Ponadto jabłka zawierają mnóstwo przeciwutleniaczy, które przedłużają życie wszystkich komórek ludzkiego organizmu. Jedząc je dbamy nie tylko o nasze zdrowie, ale i przedłużamy sobie życie. Jedzenie jabłek jest również idealnym rozwiązaniem dla osób borykających się z nadprogramowymi kilogramami lub chcącymi utrzymać nienaganną sylwetkę. Nie dość, że surowe jabłko zawiera tylko 40 kcal, to na dodatek usprawnia proces trawienia i zarazem hamuje apetyt.
W wydaniu Super Nowości (1-3 sierpnia) nasza redakcja przyłączyła się do ogólnopolskiej akcji „Jedz jabłka na złość Putinowi”, która jest spontaniczną odpowiedzią Polaków na embargo, które Rosja nałożyła na niektóre polskie warzywa i owoce. Ma być ono zemstą Putina za nałożone na Rosję sankcje. – W związku z embargiem sadownicy znaleźli się w trudnej sytuacji – mówił nam wówczas Stanisław Bartman, prezes Podkarpackiej Izby Rolniczej. To może ich doprowadzić do ruiny.
Dlatego cała Polska w imię patriotyzmu konsumpcyjnego ruszyła na pomoc naszym rodzimym wytwórcom i kto żyw kupuje jabłka. Jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś, przyłącz się do akcji i włącz je do codziennego jadłospisu. W upalne dni jabłka doskonale sprawdzą się jako orzeźwiający kompot, cydr sprawdzi się z kolei po pracy jako miły środek kojący nerwy. Pomysłów na wykorzystanie jabłek jest wiele.
Katarzyna Szczyrek



5 Responses to "Podkarpacie je jabłka. Jedz i Ty!"