Podkarpacie się nie szczepi

W czwartek wieczorem w mediach społecznościowych opublikowano mapę, opracowaną na podstawie danych pochodzących z rządowej strony „Szczepimysię”, pokazującą, w których powiatach mieszkańcy szczepią się najchętniej, a w których niemal się nie szczepią. Na Podkarpaciu jasnozielonym kolorem oznaczony jest tylko Rzeszów, z ponad 450 tys. zaszczepionych drugą dawką szczepionki (195 037 osób pierwszą dawką), czyli 40 – 45 proc. uprawnionych. Jaśniejszym punktem są jeszcze: Tarnobrzeg, Przemyśl i Krosno. Reszta, podobnie jak cała wschodnia część kraju i część południowej, tonie w pomarańczowej barwie, w różnych odcieniach, aż do czerwonego.

W regionie do 19 czerwca, pierwszą dawkę szczepionki przyjęło 1 216 875 osób, drugą 518 346. W kraju w pełni zaszczepionych jest 10 161 075 osób, podano 26 206 854 szczepionki przeciwko COVID-19. Autorem mapy jest Jakub Kaczorowski, absolwent Wydziału Geodezji i Kartografii Politechniki Warszawskiej, aktualnie pracujący jako analityk.

Na mapie wszystko widać jak na dłoni

Szczepionkę przeciwko COVID-19 najchętniej przyjmują mieszkańcy największych metropolii i sąsiadujących z nimi powiatów. Co najmniej jedną dawkę ma już za sobą dobrze ponad połowa mieszkańców: Warszawy, Gdańska, Poznania, Wrocławia, Krakowa, Łodzi, Katowic oraz części powiatów sąsiadujących z tymi miastami. Drugi wniosek: zachodnia, północna i środkowa Polska szczepi się dużo chętniej (choć jest to 30 – 45 proc. zaszczepionych co najmniej jedną dawką) niż południe i wschód Polski. W województwach: małopolskim (poza Krakowem i powiatami leżącymi w północno-zachodniej części regionu), świętokrzyskim, lubelskim, podkarpackim, podlaskim odsetek zaszczepionej populacji nie przekracza 35 proc. Są też liczne powiaty (na przykład podhalański), gdzie zaszczepiony jest mniej niż co czwarty mieszkaniec.
Lepsze wyniki wielkich miast można częściowo wyjaśnić lepszą dostępnością do punktów szczepień. Ale tylko częściowo: wyniki badań opinii publicznej pokazują wyraźnie, że mieszkańcy wsi i mniejszych miejscowości są, generalnie, wobec szczepień przeciwko COVID-19 bardziej sceptyczni. Eksperci zwracają uwagę, że mapa powiatów, w których szczepienia przebiegają najbardziej opornie, pokrywa się z dwoma innymi: mapą testowania przeciwko COVID-19 i mapą zgonów. Tam, gdzie w tej chwili wykonuje się najmniej szczepień, zdecydowanie mniej wykonano testów. I odnotowano znacząco większą niż w innych regionach kraju śmiertelność z powodu COVID-19. Te statystyki mogą się tylko pogorszyć, bo nie ma żadnych wątpliwości, że gdy nadejdzie kolejna fala pandemii, zakażenia będą się szerzyć przede wszystkim wśród nieuodpornionych. W województwach, w których odsetek tych, co rozpoczęli szczepienia, jest najmniejszy, wśród niezaszczepionych jest wielu seniorów. Może się okazać, że mimo postępującej realizacji szczepień Polska w czwartej fali znów znajdzie się w czołówce krajów z najwyższymi statystykami zgonów.

Jak wypadamy na tle innych krajów?

\Przede wszystkim martwi tempo realizacji szczepień pierwszą dawką. Dystans między Polską a średnią dla Unii Europejskiej (41,8 vs. 45,6 proc., dane z 16 czerwca) jest już bardzo wyraźny. Spośród największych krajów UE Włochy (49,8 proc.) i Niemcy (49,2 proc.) są o krok od przekroczenia psychologicznej granicy połowy populacji zaszczepionej co najmniej jedną dawką, a trzeba pamiętać, że w obu krajach szczepienia prowadzone są z restrykcyjnym przestrzeganiem pierwszeństwa dla starszych roczników. Można to przeanalizować na przykładzie Włoch: 92 proc. zaszczepionych osób powyżej 80. roku życia, 85 proc. zaszczepionych w grupie 70 – 79 lat i niemal 80 proc. w grupie 60 – 69 lat. To sprawia, że Włochy są w czołówce krajów unijnych z najlepiej zaszczepioną starszą populacją. Młodsze roczniki czekają. To zaś oznacza, że – w przeciwieństwie do Polski, która program szczepień dla wszystkich dorosłych otworzyła już 10 maja, a następnie dopuściła do szczepień młodzież po 12. roku życia – Włochy (i inne kraje prowadzące politykę starannego szczepienia według kryterium wieku) będą jeszcze przez dłuższy czas utrzymywać dość duże tempo szczepień pierwszą dawką, nawet jeśli zainteresowanie szczepieniami w młodszych grupach nie będzie tak samo duże, jak wśród starszych obywateli.
Tempo szczepień, którym chwali się rząd, w Polsce napędzają drugie dawki. Pod tym względem na tle całej UE wypadamy znacząco lepiej: 27,7 proc. vs. 25,9 proc.

Anna Moraniec

6 Responses to "Podkarpacie się nie szczepi"

Leave a Reply

Your email address will not be published.