Podkarpacie stawia na robota da Vinci!

Nowo utworzony ośrodek Podkarpackie Centrum Chirurgii Robotycznej prawdopodobnie rozpocznie działalność już w maju. Fot. Archiwum

O tym, że pacjenci mają szansę być operowani robotem da Vinci pisaliśmy jako pierwsi 18 marca. Robot będzie jednak wypożyczony przez prywatną firmę, a zarząd województwa zadeklarował, że zapłaci 3,8 mln zł za oprzyrządowanie (na dwa lata działalności). – Publiczne pieniądze będą drenowane do prywatnych firm – zarzucił Jacek Kotula, radny sejmiku wojewódzkiego, pisząc do wojewody i ministra zdrowia z apelem o zastopowanie inwestycji) – Nasi Pacjenci zasługują na opiekę medyczną na światowym poziomie. Zabiegi wykonywane przy wsparciu systemu robotycznego da Vinci dają możliwość działania w trudno dostępnych miejscach, pozwalają na wykonywanie ich z wysoką precyzją – mówi dr n. med. Janusz Ławiński, dyrektor KSW nr 1 w Rzeszowie.

Jak tłumaczy dyrektor i specjalista urolog, podczas operowania robotem chirurg widzi obraz w dziesięciokrotnym powiększeniu w technologii 3D full HD. To maksymalizuje szanse, że lekarz usunie zmiany nowotworowe z zachowaniem czystości onkologicznej, tzn. nie będzie komórek nowotworowych na marginesach operowanego narządu.
Roboty medyczne to jedno z największych osiągnieć współczesnej chirurgii. Precyzyjne operacje wykonywane m.in. przez: chirurgów, urologów oraz ginekologów z pomocą robotów poprawiają bezpieczeństwo pacjentów, redukują do minimum ryzyko ludzkich błędów i powikłań pooperacyjnych, a dzięki minimalizowaniu inwazyjności zabiegów znacząco przyspieszają rekonwalescencję pacjentów i ich powrót do pełni aktywności życiowych. Na świecie działa już ponad 6 tys. robotów, z pomocą których wykonano ponad 8,5 mln operacji. Z wykorzystaniem da Vinci na świecie przeprowadza się obecnie ponad 170 typów zabiegów chirurgicznych. Jego zastosowanie jest szczególnie cenne w onkologii, przede wszystkim w operacjach raka prostaty, trzonu macicy, czy jelita grubego, ale także raka pęcherza moczowego czy nerek.

Robot nie zastąpi chirurga, ale…

Dzięki pełnej ruchomości (560 stopni) i miniaturowym narzędziom (ok. 8 mm) chirurg jest w stanie oszczędzić struktury anatomiczne odpowiedzialne za utrzymanie ważnych funkcji fizjologicznych, takich jak trzymanie moczu. Dodatkowo, co istotne podczas skomplikowanych i wielogodzinnych operacji – system da Vinci dzięki ergonomicznym rozwiązaniom – stwarza duży komfort operatorowi i pozwala optymalnie utrzymać koncentrację podczas zabiegów. Ergonomia pracy to szansa na istotne wydłużenie horyzontu aktywności zawodowej chirurgów. – Pandemia dobitnie pokazała, jak ważne są wartości związane z chirurgią małoinwazyjną i jeszcze bardziej zaawansowaną chirurgią robotyczną. Pod wpływem pandemii szpitale zmieniają dotychczasowe schematy działania, koncentrując uwagę na nowych wartościach. Jedną z kluczowych kwestii jest bezpieczeństwo, możliwość skrócenia czasu hospitalizacji pacjenta oraz zmniejszenie zaangażowania infrastruktury łóżkowej, w szczególności intensywnej terapii. W tym kontekście szczególnie zyskują na znaczeniu zabiegi wspomagane robotem da Vinci, z którymi wiąże się większa precyzja operacji, ograniczenie urazu operacyjnego, szybsze gojenie ran, mniejszy ból pooperacyjny, mniejsza utrata krwi, a przede wszystkim mniejsze ryzyko infekcji, ograniczenie powikłań oraz szybsza rekonwalescencja pacjenta. – podsumowuje dyrektor szpitala
Nowo utworzony ośrodek – Podkarpackie Centrum Chirurgii Robotycznej – prawdopodobnie rozpocznie działalności już w maju. Będzie koncentrował się na zabiegowym leczeniu schorzeń onkologicznych prostaty, dróg moczowych, macicy oraz jamy brzusznej.

Długa droga do robotyki w regionie

Podkarpacie długo czekało na dostęp do robota da Vinci. Pierwsze prace nad tym projektem zaczęły się 2015 r. Z uwagi na brak dedykowanego finasowania w ramach NFZ, które adekwatnie pokrywa koszty związane z wykorzystaniem tej cennej technologii i przede wszystkim ograniczenia związane z dostępem do wysokiej klasy specjalistów, trudno było wówczas wprowadzić tę technologię szerzej w Polsce. Intuitive Surgical, producent robota da Vinci, dopiero w 2018 roku zdecydował się na szersze otwarcie w Polsce i zawarł umowę dystrybucyjną z firmą Synektik SA. To był moment zwrotny w rozwoju chirurgii robotycznej. Dziś w Polsce działa już 14 autoryzowanych systemów da Vinci, najwięcej na Mazowszu gdzie jest ich aż 7. Już od maja również Podkarpacie zabezpieczy pacjentom onkologicznym dostęp do najnowszej generacji robota da Vinci. Zabiegi będą dla pacjentów bezpłatne dzięki umowie na świadczenie usług medycznych z operatorem robota da Vinci, dotacji z urzędu marszałkowskiego i refundacji z NFZ. – Nasz program Podkarpackiego Centrum Chirurgii Robotycznej wpisuje się w Europejski Plan Walki z Rakiem – mówi dyrektor. – Rak jest podobnym zjawiskiem globalnym, jak pandemia koronawirusa. Choroby nowotworowe zbierają ogromne żniwo. W Polsce nowotwory stanowią drugą przyczynę zgonów, a w ciągu kolejnych lat najprawdopodobniej staną się pierwszą, głównie z uwagi na starzejące się społeczeństwo. Tymczasem nawet 40 proc. tych zgonów można by uniknąć, gdyby diagnozę postawiono wcześniej lub chory miał lepszy dostęp do najnowszych metod leczenia.

Efektywność ekonomiczna projektu

Model partnerski to także korzyści ekonomiczne dla szpitala – zapewnia dyrektor. – W projekcie partnerskim, gdzie szpital zleca wykonanie części wysokospecjalistycznych doświadczonemu operatorowi i nie musi na tym etapie inwestować w zakup własnego sprzętu, wynik ekonomiczny jest ponad 3 mln zł lepszy. – W ten sposób więcej środków możemy przeznaczyć na leczenie pacjentów oraz rozwój kadry medycznej. Należy pamiętać, że dziś ciągle brakuje dedykowanego finansowania z NFZ dla zabiegów z wykorzystaniem robota da Vinci. Procedura refundacyjna, jak szacują eksperci rynku, może trwać nawet do 2 lat, zależy nam aby nasz ośrodek włączył się jak najszybciej w projekt pilotażowy, który pozwoli na długoterminowe planowanie rozwoju Podkarpackiego Centrum Chirurgii Robotycznej. Dziś ważne jest, aby wyrównać dostęp do tej technologii dla Podkarpacia i aby zbudować przewagę innowacyjną naszego regionu – dodaje dyrektor Ławiński.

Rozwój kard medycznych

Kolejną kluczową kwestią jest dostęp do wysokiej klasy kadry medycznej i wiedzy operacyjnej dotyczącej prowadzenia ośrodka robotycznego. „Robotyka to niewątpliwy triumf technologii chirurgicznej. Jednak to jakość wykonania zabiegu i bezpieczeństwo pacjenta jest ostatecznym wyznacznikiem jej sukcesu. Dlatego tak ważne są wiedza i doświadczenie kadry medycznej wyspecjalizowanej w wykonywaniu tego typu zabiegów oraz wiedza z zakresu organizacji pracy takiego ośrodka. Obecność w projekcie doświadczonego operatora przyspiesza rozwój Podkarpackiego Ośrodka o ok. 2-3 lata dzięki transferowi wiedzy, doświadczenia i know how. Nie tylko nadrabiamy naszą pozycję w stosunku do obecnych już w Polsce ośrodków, ale dodatkowo zyskujemy szansę na zajęcie pozycji lidera w obszarze chirurgii robotycznej. Nasze zespoły chirurgów przez wiele lat nie miały dostępu do technologii robotycznych, dlatego w przyszłości chcemy zbudować również program rozwoju umiejętności i upowszechnienia technik robotycznych dla kadry medycznej z naszego regionu i z Polski.”
Konkurencyjność regionu
Podkarpackie Centrum Chirurgii Robotycznej może odegrać kluczową rolę w poprawie dostępności do najnowszych technologii medycznych dla pacjentów, ale również w budowaniu pozycji konkurencyjnej Podkarpacia jako lidera innowacyjności. Filarami tego rozwoju są: kapitał społeczny, w tym zdrowie, bezpieczeństwo i zadowolenie z życia mieszkańców naszego regionu, kapitał intelektualny i innowacyjny, czyli zdolność do generowania dobrobytu i miejsc pracy poprzez innowacje oraz zapewnienie ram dla trwałego i zrównoważonego rozwoju. Integracja wszystkich tych wymiarów tworzy podstawę do budowania konkurencyjności, a kapitał intelektualny jest podstawą tego procesu.

Wszystko pięknie, jest jedno ale…

Otóż, jak pisze Jacek Kotula, rady sejmiku wojewódzkiego, do wojewody i ministra zdrowia: „Działając wspólnie i w porozumieniu dyrekcja rzeszowskiego szpitala i przedstawiciele podmiotu tworzącego (marszałek województwa) postanowili zrealizować koncepcję raczej bardzo ryzykowną. Taką, w której wewnątrz szpitala publicznego będzie de facto działał podmiot prywatny, pobierający wynagrodzenie jako podzlecenie NFZ, a dodatkowe środki w postaci dotacji, na części do urządzenia, do którego posiada ten prywatny podmiot, przyzna samorząd województwa. Ponadto, zgodnie z zapewnieniami dyrekcji szpitala i marszałka województwa, projekt ma otrzymać również dofinansowanie z Ministerstwa Zdrowia (choć nigdy nie przedstawiono na to żadnych dokumentów). Przeprowadzenie kontroli działalności w tym zakresie przez Ministerstwo Zdrowia pozwoliłoby jednoznacznie rozstrzygnąć, czy formuła taka jest dopuszczalna, co uchroniłoby nasz szpital od ewentualnych późniejszych problemów (w szpitalu w Brzozowie i nie tylko, badanie specjalistyczne PET, również wykonuje prywatna firm (dop. red.).” Radny pisze jednak „w dotychczasowej praktyce Ministerstwa Zdrowia oraz Narodowego Funduszu Zdrowia tego typu konstrukcje były kwestionowane. W szczególności, gdyż w sprawie tej chodzi o wprowadzeniu do szpitala procedury, która jako taka nie jest refundowana przez NFZ (operacje robotem), a Rada Przejrzystości Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji wyrażała wątpliwości, co do skuteczności stosowania tej technologii” – pisze Kotula. W piśmie zarzuca też brak przejrzystych procedur kwalifikowania do zabiegu, a nawet zarzuca próbę prywatyzowania szpitala.

Anna Moraniec

5 Responses to "Podkarpacie stawia na robota da Vinci!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.