
– Decyzję o anulowaniu dofinansowania uważamy za wadliwą, powierzchowną, a nade wszystko pochopną – komentuje Tomasz Leyko, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego, który przez uchwałę dyskryminującą osoby LGBT stracił dofinansowanie z Funduszy Norweskich. Mowa o kwocie 8 mln zł.
Chodzi o międzynarodowy projekt „Szlak Karpacki – odkrywanie, promocja i ochrona bogactwa kulturowego i przyrodniczego regionu Karpat”, który, jak ujawnił aktywista na rzecz osób LGBT Bart Staszewski, stracił dofinansowanie z Funduszy Norweskich, bowiem nasz region ogłosił się strefą wolną od „ideologii LGBT”. Samorząd województwa podkarpackiego był liderem tego projektu, na jego realizację dostał około 8 mln zł dofinansowania. Zaangażowane w niego były w niego m.in. instytucje z: Czech, Serbii, Rumunii, Węgier, Ukrainy i Słowacji. Partnerzy mieli wspólnie dbać o „rozwój społeczno-gospodarczy regionu karpackiego” oraz „promowanie i ochronę naturalnego i kulturowego dziedzictwa Karpat”.
Pieniądze, jak ujawnił Staszewski, przepadły, bo sejmik województwa, przyjmując uchwałę „wyrażającą sprzeciw wobec promocji i afirmacji ideologii tak zwanych ruchów LGBT”, zdaniem dysponentów funduszy dyskryminuje i narusza podstawowe prawa osób LGBT.
Do tej pory Polska była największym beneficjentem Funduszy Norweskich. O tym, że przez uchwały „anty-LGBT” może je stracić informowaliśmy na łamach Super Nowości kilka miesięcy temu, kiedy minister spraw zagranicznych Norwegii Ine Eriksen Soreide ogłosiła, że samorządy, które przyjęły homofobiczne uchwały, nie dostaną pieniędzy.
Jak wynika z korespondencji Staszewskiego z norweskim MSZ, polski rząd doskonale zdawał sobie sprawę z ryzyka utraty środków, bowiem, jak poinformował sekretariat Funduszy Norweskich, uchwały anty-LGBT mogą naruszać regulamin ich przyznawania.
Zabrakło dialogu
30 września 2020 r. sekretariat Funduszy Norweskich poinformował województwo podkarpackie oraz pozostałych beneficjentów programu „Szlak Karpacki”, że dotacja dla całego projektu została anulowana. Jak informuje Tomasz Leyko, stało się tak „ze względu na nieprzestrzeganie przez partnera wiodącego Zasad i Procedur Funduszu na rzecz Współpracy Regionalnej oraz wartości, jakimi kierują się Fundusze EOG i Fundusze Norweskie” – z czym oczywiście się nie zgadzamy – skomentował rzecznik. Tomasz Leyko przyznał jednocześnie, że decyzja o odebraniu dofinansowania była dla nich zaskoczeniem, „gdyż została przyjęta w sposób nagły, bez możliwości podjęcia wcześniejszego dialogu celem wyjaśnienia zaistniałych okoliczności”. – Decyzja o anulowaniu dofinansowania nie zawiera żadnej analizy prawnej lub jakiejkolwiek innej w odniesieniu do uchwały podjętej przez sejmik, tj. w jaki sposób jej treść narusza postanowienia mechanizmu wsparcia. Dlatego uważamy ją za wadliwą, powierzchowną, a nade wszystko pochopną – skomentował Tomasz Leyko.
Nie akceptujemy tego typu traktowania
Dodał, że samorząd będzie domagać się szczegółowych wyjaśnień w tym zakresie. – Jeśli Komitet Mechanizmu Finansowania miał wątpliwości, poczuł się zaniepokojony docierającymi do niego informacjami, powinien dążyć do wyjaśnienia sprawy i dopiero wówczas podejmować ewentualne decyzje. Nie akceptujemy tego typu traktowania, a w szczególności traktowania w ten sposób naszego dobrego projektu i samych partnerów, którzy zaangażowali się w projekt – podkreślił rzecznik. Przypominał, że sejmik podjął uchwałę „w sprawie przyjęcia stanowiska Sejmiku Województwa Podkarpackiego wyrażającego sprzeciw wobec promocji i afirmacji ideologii tak zwanych ruchów LGBT, a nie stanowiska anty-LGBT, a to jest duża różnica” – jak uważa rzecznik. Przywołał też orzeczenie wydane przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie, w którym stwierdził, że uchwała „jest jedynie wyrażeniem woli światopoglądowej wojewódzkich radnych”. – Jeszcze raz podkreślamy, że uchwała sejmiku nie ma żadnego przełożenia na projekt, co wykazywaliśmy zarówno naszym partnerom, jak i Mechanizmowi Norweskiemu – poinformował rzecznik.
Dodał, że decyzja o anulowaniu wsparcia jest ostateczna i nie można się od niej odwołać, ale samorząd takie próby podejmuje. Będzie też szukać innych źródeł finansowania dla projektu.
Martyna Sokołowska



14 Responses to "Podkarpacie straci miliony"