
RZESZÓW. Niewielu zagranicznych turystów zwiedza nasze regionalne zabytki.
Zwiedzanie muzeów to wciąż spore wydarzenie dla naszego społeczeństwa. Okazjonalnie uczęszcza do nich jedna trzecia Polaków. Nadal panuje powszechne przekonanie, jakoby tego typu placówki były miejscami przeznaczonymi głównie dla młodzieży szkolnej oraz osób z wyższym wykształceniem.
Największą popularnością wśród Polaków cieszy się coroczna impreza kulturalna Noc Muzeów. Odbywa się ona w większości dużych miast Polski i przyciąga spore rzesze zwiedzających. Inicjatywa obejmuje swoim zasięgiem również Podkarpacie, które na co dzień nie odnotowuje zbyt wielu turystów, szczególnie tych z zagranicy. Dlaczego tak się dzieje?
Rozmowa z gościem Super Nowości, zastępcą dyrektora Muzeum Okręgowego w Rzeszowie, Krzysztofem Szelą.
– Czy mieszkańcy naszego regionu nadal odwiedzają lokalne muzea?
– Jak najbardziej. Od paru lat notujemy stały wzrost frekwencji we wszystkich placówkach muzealnych. W ubiegłym roku Muzeum Okręgowe w Rzeszowie zwiedziło ponad 42 tys. osób. Tylko w czasie organizacji Nocy Muzeów naszą instytucję i dwa należące do niej oddziały odwiedza ponad 10 tys. osób. Duża grupa turystów pojawia się również w czasie różnych uroczystości takich jak Święto Paniagi czy Muzealny Wehikuł.
– Jednak pomimo tego muzea w naszym regionie nie potrafią zachęcić zagranicznych turystów. Dlaczego tak się dzieje?
– Turyści zagraniczni najczęściej wybierają duże, renomowane ośrodki, które posiadają wspaniałą infrastrukturę zabytkową oraz zaplecze hotelowo-gastronomiczne. Są to przede wszystkim Kraków, Wrocław, Poznań oraz Warszawa. Dodatkowo w grę wchodzą szybkie połączenia lotnicze. Muzea z Podkarpacia reklamują się samodzielnie w miarę swoich możliwości, ale to nie wystarcza. Zagraniczny turysta jest bardzo kapryśny, chce zwiedzać szybko, pobieżnie i najważniejsze miejsca, szczególnie istotne dla danego kraju czy regionu.
– W takim układzie, kiedy nasze regionalne muzea będą w stanie konkurować z placówkami z Krakowa czy Warszawy?
– Odpowiedź brzmi – nigdy! Są to ośrodki, które od kilkudziesięciu lat posiadają najwspanialsze zbiory z zakresu historii, sztuki, etnologii, archeologii itp. Ich zbiory muzealne są skarbnicą narodową pilnie strzeżoną i dofinansowywaną zarówno przez Ministerstwo Kultury i Ochrony Dziedzictwa Narodowego, jak i samorządy wojewódzkie, a także przez bogatych sponsorów. Muzea narodowe posiadają znacznie większe środki finansowe niż muzea z Podkarpacia.
– Można odnieść wrażenie, że młodzi ludzie w ogóle nie są zainteresowani kulturą wysoką, zwiedzaniem zabytków i muzeów. Czy tak jest w rzeczywistości?
– Niezupełnie. Przykładowo bardzo dużo młodzieży odwiedza Muzeum Okręgowe w Rzeszowie w czasie Europejskiej Nocy Muzeów. Poza tym dzieci i młodzież szkolna są największym odbiorcą naszej propozycji wystawowej oraz są uczestnikami różnych lekcji muzealnych, warsztatowych, sesji czy konferencji. Ok. 70 proc. zwiedzających spośród wszystkich odwiedzających muzeum to właśnie młodzież.
Kamil Lech



4 Responses to "Podkarpackie muzea nigdy nie będą w stanie konkurować z warszawskimi"