Podpalenie czy zbieg okoliczności?

Pożar pensjonatu Modryna w Strzebowiskach w gminie Cisna. Fot. KP PSP Lesko

Policja wyjaśnia przyczyny i okoliczności pożarów obiektów turystycznych, które spłonęły w odstępie zaledwie kilku dni. Chodzi o pensjonat w Strzebowiskach i gospodarstwo agroturystyczne w miejscowości Czystogarb. Straty, jakie wyrządził żywioł są ogromne.

Do pożaru pensjonatu Modryna w Strzebowiskach w gminie Cisna w powiecie bieszczadzkim doszło we wtorek, 27 lipca. W kulminacyjnym momencie ogień gasiło ponad 80 strażaków z 24 jednostek państwowych i ochotniczych straży pożarnych z całego regionu.
Straty, jakie wyrządził żywioł, są ogromne. Spłonęło całe poddasze, ogień wdarł się do pokoi, parter zalała woda. Pensjonat trzeba było zamknąć. Straty oszacowane zostały na półtora miliona złotych.
W chwili wybuchu pożaru w pensjonacie przebywało pięć osób z obsługi. Wszystkim udało się bezpiecznie opuścić budynek, nikt nie odniósł obrażeń.
Pierwsze, bardzo wstępne ustalenia policji dotyczące przyczyny wybuchu pożaru mówiły o awarii pieca, szczegółowo sprawę wyjaśniać będzie specjalista. – W sprawie powołany został biegły z zakresu pożarnictwa, który ma wyjaśnić dokładną przyczynę wybuchu pożaru oraz okoliczności jego powstania
– powiedziała nam młodsza aspirant Natalia Brzozowska z Komendy Powiatowej Policji w Lesku. Jak poinformowała, sprawa ze względu na dużą stratę została przekazana Prokuraturze Rejonowej w Lesku.
Niewyjaśnione na obecną chwilę pozostają także przyczyny pożaru, do którego doszło w niedzielę w gospodarstwie agroturystycznym w miejscowości Czystogarb w gminie Komańcza w powiecie sanockim. – Informację o pożarze otrzymaliśmy o godzinie 12.43. Na miejsce skierowane zostały cztery jednostki straży pożarnej z Sanoka. Pożar udało się ugasić, spaleniu uległo poddasze. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, w budynku nie było żadnych osób – usłyszeliśmy od dyżurnego KP PSP w Sanoku.
Jak ustaliła policja, w chwili wybuchu pożaru w budynku przebywało pięć osób, wszystkie zdołały się ewakuować i żadna z nich nie odniosła obrażeń. – Nie wiemy, jaka była przyczyna pożaru, będzie to szczegółowo wyjaśniać sanocka policja – informuje dyżurny KP PSP w Sanoku.
W sprawie powołany został biegły z zakresu pożarnictwa, który ma wyjaśnić przyczynę i okoliczności zdarzenia. Trwa szacowanie strat.

Martyna Sokołowska

One Response to "Podpalenie czy zbieg okoliczności?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.