Podpromie nie dla “akademiczek”

Fot. Archiwum

PLKK. AZS Rzeszów przenosi się do hali w Łańcucie.

Miało być wielkie święto koszykówki w Rzeszowie i promocja miasta poprzez sport. Jest żal i rozczarowanie działaczy, trenerów, zawodniczek i kibiców. AZS, beniaminek ekstraklasy pań, nie otrzymał od władz miasta zielonego światła na występy w hali Podpromie i swoje mecze rozgrywać będzie w Łańcucie.

Działacze AZS-u otrzymali od dyrekcji Rzeszowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji (zarządza obiektem na Podpromiu) informację, że w największej (i jedynej spełniającej ligowe standardy) hali Rzeszowa praktycznie nie ma wolnych terminów na rozgrywanie meczów i przeprowadzanie treningów. Prezes Wilhelm Woźniak i jego ludzie od dawna czuli pismo nosem, ale sprawy nie nagłaśniali, bo po cichu liczyli jednak na wyrozumiałość i zdrowy rozsądek osób odpowiadających w mieście za promocję sportu. Koszykarki popularnością nie dorównają siatkarzom Asseco Resovii, lecz i one mogłyby się stać pewnego rodzaju oknem wystawowym stolicy Podkarpacia. Tym bardziej, że w Rzeszowie lepszego zespołu koszykarskiego nie ma.

AZS rywalki przyjmować będzie zatem w oddalonym o 20 km Łańcucie, a działacze już myślą o tym, w jaki sposób zrekompensować kibicom z Rzeszowa niedogodności.

– Niewykluczone, że zaczniemy podstawiać autobusy, które dowiozą naszych fanów pod łańcucką halę – zastanawiają się. Przenosiny poza stolicę województwa to również wyzwanie logistyczne innego rodzaju. Większość zawodniczek mieszkać będzie zatem w Łańcucie, miejscu treningów drużyny.

Ekstraklasa ruszy 29 września. Dzień później, w niedzielę, “akademiczki” podejmą mistrzynie Polski – Wisłę Kraków.

Pierwszy etap rozgrywek zakończy się 6 marca 2013 roku. W dniach 9-10 marca odbędzie się Final Four Pucharu Polski, a 16 marca rozpocznie się faza play-off oraz walka o utrzymanie. Mistrza kraju poznamy najpóźniej 1 maja.

Szefowie AZS-u tak daleko w przyszłość nie wybiegają. W pocie czoła pracują nad zamknięciem budżetu i się niepokoją, bo o sponsorów łatwo nie jest. Żeby normalnie funkcjonować, drużyna ekstraklasy o niewygórowanych aspiracjach potrzebuje minimum 1 miliona złotych.

Tomasz Szeliga

3 Responses to "Podpromie nie dla “akademiczek”"

Leave a Reply

Your email address will not be published.