
PODKARPACIE. Ważą się losy cen prądu, które wejdą w życie od stycznia 2014 roku.
Od stycznia przyszłego roku na pewno wzrosną opłaty przesyłowe za prąd. Wciąż nieznany jest los taryfy cenowej za kilowatogodzinę. Wszystko jednak wskazuje na to, że operatorzy energetyczni będą dążyć do podniesienie cen. Oznacza to, że za prąd więcej zapłaci każdy z nas. Podwyżka może oznaczać wzrost miesięcznego rachunku dla przeciętnej czteroosobowej rodziny o 10 – 20 zł. Droższa energia oznacza też wzrost cen w sklepach.
Ceny prądu w Polsce są ustalane w drodze negocjacji między operatorami sprzedającymi energię, takimi jak np. PGE czy Tauron a Urzędem Regulacji Energetyki (URE). W lipcu 2013 roku URE doprowadziło do pierwszej w historii obniżki taryfy na prąd. Dało to spadek ceny kilowatogodziny o około 4 procent.
Od tej obniżki operatorzy robią jednak wszystko, by wymóc na urzędzie regulacyjnym podwyżkę. Jak wynika z nieoficjalnych przecieków, taryfy za przesył, czyli tzw. opłaty dystrybucyjne od stycznia wzrosną. Nie jest jednak znana skala podwyżki.
Do URE wpłynęły też wnioski o ustalenie taryfy na cenę prądu. Tu sytuacje ciężko przewidzieć. Wiadomo, że część operatorów chce podwyżki ceny kilowatogodziny. URE natomiast nie precyzuje swojego stanowiska.
– Sytuacja na rynku hurtowym energii jest dość jasna: ceny są niższe niż w ubiegłych latach, choć zauważamy, że pojawiają się pierwsze sygnały mogące świadczyć o wzroście cen w przyszłości – powiedziała “Rzeczpospolitej” Agnieszka Głośniewska, rzeczniczka URE.
Z wypowiedzi wynika, że prąd może równie dobrze stanieć i zdrożeć. Nie wiadomo, która ze stron w negocjacjach weźmie górę. Nieznane są też szczegóły wniosków taryfowych dystrybutorów prądu, bo całe negocjacje są tajne. Dlatego wszelkie rozważania nad cenami prądu od stycznia oparte są na spekulacjach. W czerwcu i lipcu URE twardo stał na stanowisku, że obniżki maja być wprowadzone, i w ten sposób wymogła na operatorach obniżki.
Skoro teraz operatorzy chcą podwyżek, a URE nie ma jasnego stanowiska, to możemy spodziewać się podwyżek. Analitycy oceniają, że w wyniku wzrostu ceny kilowatogodziny i opłaty przesyłowej rachunek przeciętnej rodziny wzrośnie o około 10 – 20 zł miesięcznie.
Ekonomiści ostrzegają, że podwyżka przełoży się nie tylko na rachunki, ale też i na koszty firm. Wzrosną więc ceny. Oznacza to, że podwyżkę cen prądu odczujemy też w cenie chleba, innych towarów i usług.
Artur Getler



11 Responses to "Podrożeje prąd, zapłacimy więcej za chleb"