Podrożeje prawie wszystko

W najbliższych miesiącach czeka nas m.in. podwyżka cen żywności. Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

Rząd wyciągnie w ciągu roku z kieszeni Polaków dodatkowo ponad 500 zł.

Na jesień rząd przygotował dla Polaków niespodziankę. Woda, prąd, ogrzewania, żywność i benzyna podrożeją. Z kieszeni przeciętnego Polaka zniknie kilkaset złotych. Właśnie zaczyna się w naszym kraju lawinowy okres podwyżek cen.

Zapłacimy więcej za prąd i ogrzewanie. Wpłynie na to podwyżka cen opału. Nawet o 100 zł wzrosła bowiem opłata za węgiel. Okazuje się, że na naszym rynku, w co trudno uwierzyć, brakuje węgla. Będzie on droższy i sprowadzany z zagranicy. W przypadku 4-osobowej rodziny za rachunki trzeba będzie zapłacić o 10 proc. więcej. Z wyliczeń wynika, że rocznie za prąd i ogrzewanie zapłacimy o ok. 500 zł więcej.

Stawki za wodę będą droższe o ponad 50 zł rocznie. Zawdzięczamy to rządowi, który wprowadził ustawę Prawo wodne. Wprawdzie ukryty podatek na wodę dotyczy poboru powyżej 5 tys. litrów na wodę i takimi stawkami będą obciążone największe gospodarstwa rolne oraz energetyka, jednak przyglądając się bliżej temu rozwiązaniu, okazuje się, że wyższe rachunki będą dotyczyć również obywateli. Przedsiębiorstwa wodociągowe wprowadziły już lub wkrótce wprowadzą podwyżki rachunków i czteroosobowa rodzina zapłaci o 56 zł rocznie więcej.

To jednak nie wszystko. Od początku września rosną ceny paliw. Dotąd benzyna podrożała o 13 groszy za litr, olej napędowy o 10 gr za litr, autogaz o 21 groszy. Ceny paliw mają drożeć jeszcze do końca roku.

Z powodu mniejszych zbiorów podrożały owoce i warzywa. Obecnie np. jabłka w hurcie kosztują o połowę więcej niż rok temu, a na bazarach o 40 procent. Za kilogram jabłek zapłacimy ok. 4 zł. Z powodu przymrozków podrożały śliwki i za kilogram trzeba zapłacić ok. 7 zł. Droższe będą też przetwory z tych i innych owoców.

Mariusz Andres

KOMENTARZ
SadowskiAndrzej Sadowski, ekonomista, prezydent Centrum im. Adama Smitha:
To decyzje polityczne wpłynęły na wprowadzenie podwyżek. Wyższe rachunki za prąd, wodę i za benzynę to „zasługa” rządu. PiS, podnosząc podatki uwzględnione w tych podwyżkach, zmusi każdego przedsiębiorcę do podniesienia kosztów prowadzonej działalności. A to uderzy w zwykłego Kowalskiego. Wyższa akcyza na paliwa będzie równoznaczna z droższym transportem. Z tego powodu więcej zapłacimy w sklepach za żywność, którą trzeba dowieść. Lepszym wyjściem byłoby obniżenie tego podatku paliwowego, a zrobiono odwrotnie i go podniesiono. Miało nie być nowych podatków, a tymczasem PiS uruchomiło lawinę pomysłów na wyciągnięcie pieniędzy z naszych kieszeni.

19 Responses to "Podrożeje prawie wszystko"

Leave a Reply

Your email address will not be published.