PODKARPACIE. Rząd da emerytom i rencistom najniższą możliwą podwyżkę.
Zgodnie z naszymi przewidywaniami, przyszłoroczna waloryzacja emerytur będzie bardzo niska. Związki zawodowe zerwały negocjacje Komisji Trójstronnej dotyczące waloryzacji, co dało rządowi swobodę w decydowaniu o wysokości podwyżek emerytur, jaka nastąpi w marcu 2014 roku.
Rząd posiadając swobodę decydowania już ogłosił, że w przyszłym roku emerytury wzrosną o najniższą ustawową wartość. Oznacza to, że rząd da emerytom i rencistom najniższa podwyżkę, jaka tylko można.
Przyszłoroczna waloryzacja będzie zależała od dwóch czynników. Waloryzacja wzrośnie o wartość inflacji plus 20 procent współczynnika wzrostu płac w 2013 roku. Obydwa współczynniki nie będą zbyt wysokie, emerytów i rencistów w przyszłym roku czeka wzrost świadczeń i dodatków o 1,3 procenta. Optymiści mówią, że podwyżka nie wyniesie więcej niż 2 procent.
Jak wyliczyliśmy w połowie czerwca, przyszłoroczna waloryzacja zaskoczy emerytów. Najbiedniejsi dostaną o 35 groszy więcej na dzienne utrzymanie. Bowiem dziś najniższa ustawowa emerytura wynosi 831 zł. Jeśli podwyżka wyniesie 1,3 procent, to miesięcznie taki emeryt dostanie o 10 zł i 80 groszy więcej, co daje o 35 gorszy dziennie więcej.
Jeśli spełni się optymistyczny scenariusz, to emeryci dostaną waloryzację w wysokości 2 procent. Wtedy najbiedniejszy emeryt dostanie o 16,62 zł więcej, co da 54 grosze więcej na dzienne utrzymanie.
Jednak optymistyczny scenariusz raczej jest mało prawdopodobny, bo inflacja, o dziwo, w tym roku nie szaleje. Dzieje się tak dlatego, że w tej chwili na kieszeń Polaków drożej być nie może. Nie rosną też pensje, a w wielu branżach nawet się kurczą. Co za tym idzie, współczynniki odpowiedzialne za waloryzacje będą niskie.
Artur Getler



6 Responses to "Podwyżki emerytur rzeczywiście będą niskie"