
TARNOBRZEG. W ciągu kilku miesięcy rządów PiS w tarnobrzeskim magistracie przybyło nowych urzędników.
Przegrana w wyborach ekipa Prawa i Sprawiedliwości, która pełniła w Tarnobrzegu od marca br. rządy komisaryczne zadbała tuż przed odejściem o niektórych urzędników, którym rzutem na taśmę zapewniono dobre umowy o pracę lub dano podwyżki.
W sprawie roszad kadrowych i nowych etatów na ostatniej sesji Rady Miasta złożył interpelację były prezydent, a obecnie radny Grzegorz Kiełb.
W środę opublikował w Internecie odpowiedzi podpisane przez wiceprezydenta Tarnobrzega Mirosława Plutę.
– Otrzymałem odpowiedzi na swoje zapytania dotyczące ilości zatrudnionych osób w Urzędzie Miasta i ruchach kadrowych jakie podejmowali państwo Pekar i Kalinka już po wyborach. Uważam, że po przegranych wyborach powinno się wstrzymywać od wszelkich ruchów kadrowych. Szczególnie tych, które powodują dodatkowe koszty dla urzędu. Na stałe zatrudniono 6 nowych osób przy czym w Biuletynie Informacji Publicznej nie ogłoszono żadnego konkursu na te stanowiska.
Przedział czasowy, o który pytał prezydent dotyczył czterech tygodni, a konkretnie od 21 października do 19 listopada br., czyli od chwili wyborów do daty zaprzysiężenia nowego prezydenta Dariusza Bożka.
Z odpowiedzi, które radny otrzymał wynika, że umowy o pracę na czas nieokreślony otrzymały dwie osoby z Wydziału Spraw Obywatelskich i Wydziału Techniczno – Inwestycyjnego i Drogownictwa oraz po jednej z Wydziałów Promocji, Sportu i Kultury, Organizacyjnego, Budżetu i Finansów, Edukacji i Zdrowia, Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej oraz Komunikacji.
Wiceprezydenci Anna Pekar i Kamil Kalinka awansowali dwie osoby. Jedną z Wydziału Geodezji i Gospodarki Gruntami oraz drugą z Wydz. Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej.
Radny Kiełb zapytał także o podwyżki. Z informacji, którą otrzymał wynika, że podwyżki otrzymało 5 osób. Kwoty od 200 do 300 zł otrzymały trzy osoby z Wydziału Edukacji i Zdrowia oraz po jednej z Wydziału Spraw Obywatelskich i Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej.
Ostatnie z pytań dotyczyło liczby zatrudnionych w urzędzie osób. Stan na 9 marca, kiedy to Kamil Kalinka obejmował funkcję pełniącego obowiązki prezydenta i na 19 listopada, kiedy to kończyły się rządy jego najpierw zastępczyni, a następnie przełożonej Anny Pekar.
I tak z odpowiedzi Pluty wynika, że 9 marca br. zatrudnionych było w tarnobrzeskim magistracie 250 osób, a 19 listopada br. 262 osoby.
mrok


