
Po raz pierwszy od wielu, wielu lat mieszkańcy Kolbuszowej będą mogli podzielić się z innymi tym, co najcenniejsze – własną krwią.
W niedzielę (15 bm.) od godz. 10 na placu przed stadionem będzie stał krwiobus, czyli mobilny punkt poboru krwi.
Inicjatywa ma charakter zupełnie oddolny. Organizuje ją mieszkanka miasta, Joanna Procak, którą wspiera w tym grupa osób. Skąd pomysł na krwiobus w Kolbuszowej?
„Wyśpijcie się dobrze”
– Wielu ludzi pytało mnie, czy będzie taka możliwość. Postanowiłam działać. Cała procedura była długotrwała. Musieliśmy zapewnić, że będziemy mieli co najmniej 50 osób chętnych do oddania krwi. Potem musieliśmy znaleźć odpowiednie miejsce z zapleczem socjalnym i po spełnieniu tego warunku udało się umówić na konkretny termin. Początkowo miał być to wrzesień. Udało się jednak ściągnąć krwiobus wcześniej – zaznacza pani Joanna.
Jeśli ktoś chce oddać krew, musi spełnić kilka podstawowych zasad. – Trzeba być wypoczętym, więc wyśpijcie się dobrze – zaznacza nasza rozmówczyni. – Przed zabiegiem należy zjeść lekko strawne śniadanie. Dzień wcześniej starajcie się unikać ciężko strawnych, tłustych potraw, więc grill odpada. Nie wolno też spożywać napojów zawierających alkohol. W dniu zabiegu należy się odpowiednio nawodnić, trzeba wypić 1 – 2 l płynów.
Będą czekolady
– Jeśli ktoś pali papierosy, powinien ograniczyć je do minimum. I tu informacja szczególnie dla kobiet – trzeba ważyć więcej niż 50 kg. Oczywiście trzeba być pełnoletnim. Jeśli macie jakieś wątpliwości, należy skonsultować się z lekarzem rodzinnym. Osoby, które w ciągu 14 dni przed oddaniem krwi poddały się szczepieniu przeciwko koronawirusowi preparatami Astra Zeneca i Johnson, niestety nie będą mogły oddać krwi
– zastrzega.
Przez pierwsze trzy godziny będzie się odbywać rejestracja i kwalifikowanie do zabiegu. Trzeba więc wziąć ze sobą dowód osobisty. Na początku na pewno trzeba będzie wypełnić odpowiednie dokumenty. Potem pobrana zostanie próbka krwi do badania poziomu hemoglobiny. Następnie zbada lekarz i to zdecyduje, czy nadajemy się do zabiegu czy nie. Po oddaniu krwi, trzeba będzie chwilę odczekać. Wszyscy krwiodawcy otrzymają czekolady.
„Dostałem drugie życie”
O tym, że oddawanie krwi ma sens, świadczy historia Mateusza Materly. Dokładnie 27 listopada 2010 r. uległ wypadkowi. Cudem przeżył. – Straciłem bardzo dużo krwi. Dzięki innym ludziom dostałem drugie życie. Teraz mogę żyć w miarę normalnie. Dlatego zachęcam wszystkich od oddawania krwi. Może i wy uratujecie komuś życie – mówi pan Mateusz.
– Może uda nam się pokazać, że nie krwiobus, ale stacjonarny punkt poboru krwi w Kolbuszowej jest potrzebny – dopowiada Joanna Procak. – Może dużą frekwencją damy pretekst do tego, aby oddawać krew w naszym szpitalu. Liczę na was. Do zobaczenia.
Paweł Galek



3 Responses to "Podzielmy się krwią"