
JAROSŁAW. Kamienica Rydzikowa wraz z podziemiami trafiła w prywatne ręce.
Jedna z najciekawszych atrakcji Podkarpacia może zostać zamknięta dla turystów. Chodzi o jarosławską trasę podziemną, do której wejście znajduje się w Kamienicy Rydzikowej. Gdy zabytkowa kamienica trafiła na licytację, burmistrz Jarosławia chciał ja kupić, ale radni nie zgodzili się na zaciągnięcie wystarczająco wysokiego kredytu na ten cel. Niedawno została zlicytowana i trafiła w prywatne ręce. Czy turyści mogą mieć utrudniony dostęp do podziemi?
Rzeczoznawca wycenił kamienicę na kwotę 3,5 mln zł i właśnie do tej kwoty burmistrz chciał mieć swobodę licytacji. Radni PiS zablokowali jednak możliwość nabycia budynku. Wprawdzie wyrazili zgodę na kupno kamienicy, ale dopuszczalny limit zaciągnięcia kredytu ustalili na kwotę 2,35 mln zł. To było za mało. Niestety, Kamienica Rydzikowa wraz z podziemiami została została zlicytowana za kwotę 2 372 734 zł.
Dziś nie wiadomo, czy i na jakich warunkach nowy właściciel zgodzi się wpuścić do podziemi zwiedzających. -Będziemy prowadzić rozmowy z nowym właścicielem, celem których będzie umożliwienie turystom zwiedzanie trasy podziemnej znajdującej się pod tą kamienicą. Warunki będą uzależnione od przebiegu rozmów z właścicielem – mówi Hubert Ochmański, rzecznik prasowy burmistrza Jarosławia. Na razie nie wiadomo, czy właściciel może zamknąć jedyne wejście do podziemi.
– Burmistrz Waldemar Paluch żałuje, że nie udało się miastu nabyć tej kamienicy, gdyż planował w przypadku jej zakupu utworzyć tam miejsce urzędowania organizacji pożytku publicznego oraz klub seniora. Plany dotyczyły także modernizacji tamtejszej trasy podziemnej. Niestety dziś to już niemożliwe – zaznacza rzecznik. Burmistrz planował, aby w kamienicy utworzyć dom seniora oraz Centrum Organizacji Pożytku Publicznego. Chciał też zmodernizować istniejącą trasę turystyczną, która docelowo byłaby częścią miejskiej trasy podziemnej.
Wioletta Kruk


