Pogoń zamiast Karpat na urodziny Stali

Na stadionie Arena Lwów, który podczas Euro 2012 gościł m.in. reprezentacje Portugalii i Danii, kibice Karpat wychwalają Stepana Banderę odpowiedzialnego za eksterminację ludności polskiej na Wołyniu. Fot. Tomasz Szeliga
Na stadionie Arena Lwów, który podczas Euro 2012 gościł m.in. reprezentacje Portugalii i Danii, kibice Karpat wychwalają Stepana Banderę odpowiedzialnego za eksterminację ludności polskiej na Wołyniu. Fot. Tomasz Szeliga

PIŁKA NOŻNA. Protesty organizacji patriotycznych odniosły skutek. Mielczanie powiedzieli „nie” 12. drużynie ukraińskiej ekstraklasy.

Nie będzie kontrowersji podczas 75. urodzin Stali Mielec. Działacze najbardziej utytułowanego klubu Podkarpacia zgodzili się z kibicami oraz organizacjami patriotycznymi i anulowali zaproszenie dla Karpat Lwów. – Niedziela, 12 października, ma być radosnym dniem dla Stali Mielec. Nie zaprasza się do domu kogoś, kto nie jest mile widziany. Zamiast Karpat pojawią się więc u nas piłkarze Pogoni Lwów – wytłumaczył Jacek Orłowski, członek zarządu FKS Stal.

Działacze Stali przyznają, że nie zdawali sobie sprawy, iż zapraszając Karpaty włożą kij w mrowisko. – Podnieśliśmy temperaturę, prawda? – uśmiecha się Orłowski. – Nie mieliśmy złych intencji. Zależało nam na tym, by nasi piłkarze zagrali z mocną drużyną. Najlepiej z Ukrainy, to miał być ukłon w stronę sąsiada mającego problemy. Karpaty występują w ekstraklasie, prezentują wysoki poziom sportowy. W tym terminie ciężko było ściągnąć mocny klub polskiej ekstraklasy. Próbowaliśmy też w Czechach i na Słowacji, ale koszty okazały się zbyt duże. Dlaczego nie zaprosiliśmy zaprzyjaźnionych ze Stalą Korony Kielce albo Cracovii? Cóż, trochę za późno się za to wzięliśmy – bije się w piersi Orłowski.

Zabrakło orientacji
Wizytę Karpat oprotestowały m.in. Stowarzyszenie Sympatyków Pogoni Lwów i Stowarzyszenie „Razem dla Kresów”. Ich prezes, Marcin Siembida, przysłał do mieleckiego klubu emocjonalny i uświadamiający historycznie list. „Przypominamy, że w przeddzień rozpoczęcia rozgrywek ligi ukraińskiej Karpaty Lwów zaprezentowały nowy rezerwowy komplet strojów. Ich kolorystyka to ukłon w stronę ruchu nacjonalistycznego i Stepana Bandery. Karpaty na co dzień grają w barwach zielono-białych. Ich drugim zapasowym strojem od obecnego sezonu są koszulki czerwono-czarne, nawiązujące do kolorów, którymi od 1940 roku posługuje się Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (banderowska). Podobnych barw używało również zbrojne ramie OUN (b) – Ukraińska Powstańcza Armia (UPA). Bandera był przywódcą jednej z frakcji OUN, odpowiedzialnej za ludobójstwo na ludności polskiej, dokonywanego przez swoje zbrojne ramię – UPA, dowodzoną przez Romana Szuchewycza. W wyniku ich działalności ukraińscy nacjonaliści zamordowali od 100 do 150 tys. osób”.

– Nikt z nas nie śledził ruchów kibicowskich na Ukrainie, nie mieliśmy pojęcia, jakim wartościom hołdują szefowie Karpat – broni się Orłowski. – Raz jeszcze powtarzam: zależało nam jedynie, by nasi zawodnicy zmierzyli się z mocnym przeciwnikiem.

– Klubowi zabrakło orientacji, kogo zapraszają. Ważne, że wszystko dobrze się skończyło – kwituje Siembida dla gazeta.pl.

Będą Pogoń i „Górale”
W Karpatach decyzja Stali nie wywołała poruszenia. Taki wniosek można chyba wysnuć po lekturze wiadomości publikowanych na oficjalnej stronie internetowej klubu, gdzie nie zająknięto się o anulowaniu zaproszenia na mielecką imprezę. Tymczasem wciąż można znaleźć tam informację z początku września o patriotycznym wiecu pod pomnikiem Bandery, „bohatera walczącego o wolność Ukrainy”.

Zamiast Karpat kibice Stali zobaczą w akcji piłkarzy III-ligowej Pogoni Lwów, kontynuatora tradycji powstałego w 1904 roku klubu, czterokrotnego przedwojennego mistrza Polski.

Urodziny Stali odbędą się w niedzielę, 12 października. Po mszy świętej na boisko wybiegną piłkarze Stali i Podbeskidzia Bielsko-Biała, dziewiątego zespołu ekstraklasy. Potem „Górale” zagrają z Pogonią, a na końcu gospodarze z gośćmi zza wschodniej granicy. W przerwie odbędzie się pasowanie na piłkarzy adeptów Stali, a na deser mecz Legendy Stali Mielec kontra Pracownicy PZL Mielec. – Znanych nazwisk nie zabraknie – obiecuje Orłowski.

Ceny biletów będą symboliczne. Kibice do 15. roku życia zapłacą 1 zł, starsi – 7,5 zł. – Cały dochód ze sprzedaży wejściówek przeznaczymy na szkolenie dzieci i młodzieży, których w naszym klubie trenuje ponad 400 – mówi Jacek Orłowski.

Tomasz Szeliga

Leave a Reply

Your email address will not be published.