
PODKARPACIE. Pierwsi skorzystają najwięcej, ale e-mobilność każdemu się opłaci. Nawet rzeszowska kolejka może dzięki rządowemu programowi znacząco potanieć.
Samorządowcy z 41 polskich miast i gmin podpisały listy intencyjne ws. elektromobilności. W gronie tym znalazły się trzy miasta z Podkarpacia: Jasło, Rzeszów i Stalowa Wola. Te ośrodki dostaną rządowe wsparcie nie tylko na zakup elektrycznych autobusów, ale też urządzenie sieci umożliwiającej poruszanie się po mieście wszelkich elektrycznych pojazdów.
E-mobilność to część tzw. planu Morawieckiego. W oparciu o jego założenia ma powstać w kraju silny przemysł autobusów elektrycznych. Przez dziesięć lat ma produkować e-autobusy za 2,5 mld zł rocznie. Do 2025 r. połowa transportu wykorzystywanego w instytucjach publicznych ma być też napędzana energią elektryczną.
Same e-korzyści
Partnerami dla samorządów będą: Ministerstwo Rozwoju, Ministerstwo Energii, Polski Fundusz Rozwoju oraz Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. To z nimi nasi samorządowcy podpisywali wczoraj listy intencyjne. – Chcemy, by polska branża elektromobilna w perspektywie kilku lat stała się istotnym elementem nowej światowej rewolucji przemysłowej – mówił min. Mateusz Morawiecki, gospodarz wczorajszego spotkania. To będzie faktycznie rewolucja, gdyż teraz w polskich miastach jeździ zaledwie 31 e-busów. To zaledwie 0,3 proc. wszystkich pojazdów miejskiej komunikacji zbiorowej. Najwięcej, bo 20 ma ich Warszawa. Pozostałe jeżdżą po ulicach Krakowa, Inowrocławia, Jaworzna i Lublina. Plan jest doprawdy rewolucyjny, gdyż zakłada wprowadzenie na ulice naszych miast tysiąca e-busów w ciągu 5. lat. Teoretycznie to możliwe, gdyż samorządy, które w poniedziałek przystąpiły do programu elektromobilności zadeklarowały zakup w sumie 780 e-busów.
Rzeszów i Stalowa Wola zamierzają na początek kupić po 10 e-busów. Rewolucyjne plany min. Morawieckiego nie zaskoczyły w tym względzie samorządowców z obu miast, gdyż dużo wcześniej planowały zakup autobusów elektrycznych i takie też testowały. E-mobilność to jednak znacznie więcej, niż e-busy. W miastach mają powstać ciągi komunikacji elektrycznej z prawdziwego zdarzenia. Mają się pojawić stacje ładowania baterii, których teraz prawie nie ma. Elektryczne pojazdy będą mogły parkować za darmo na parkingach płatnych, a po ścieżkach rowerowych będą jeździły rowery na prąd. Rząd przewiduje duże dotacje do wprowadzanych e-innowacji. Plan Morawieckiego to chociażby ukłon rządu w stronę taksówkarzy, którzy po zakupie aut elektrycznych będą korzystali z taniego, o ile nie darmowego „tankowania” akumulatorów w swoich pojazdach.
jam



2 Responses to "Pojeździmy elektrycznymi"