Pokazali ministrowi Czarnkowi czerwoną kartkę

ZNP zorganizował kilka zgromadzeń na al. Szucha – z powodu decyzji sanepidu o ograniczeniu liczby uczestników zgromadzenia do 150 osób. Fot. ZNP/Facebook

„Dość arogancji i poniżania!”, „Ministrze, szanuj nauczycieli! Tak szybko odchodzą z zawodu!”, „Nie ma edukacji bez nauczycieli!”, „Dość braku szacunku dla nauczycieli!” – to słowa, które przebijały się z transparentów manifestujących nauczycieli. Wspierani przez uczniów, rodziców, samorządowców i aktywistów protestowali w sobotę przed siedzibą Ministerstwa Edukacji i Nauki przeciwko temu, co się dzieje w edukacji.

Hasło przewodnie zorganizowanego przez Związek Nauczycielstwa Polskiego protestu w Warszawie brzmiało „Dość arogancji i braku szacunku dla nauczycieli”. Pedagodzy chcieli dać wyraz sprzeciwu wobec polityki ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka.
– Zwabiła nas tutaj po pierwsze chęć wyrażenia naszej dezaprobaty, ale także chęć powiedzenia wyraźnie, czego żądamy, czego się domagamy. Chcemy wolnej, niezależnej, autonomicznej szkoły, opartej o wolnego, niezależnego, dobrze wynagradzanego nauczyciela – mówił Sławomir Broniarz, prezes ZNP. – Chcemy szkoły, która będzie szkołą wychowującą ku przyszłości, a nie szkołą odwołującą się do historii, do dorobku tych, którzy dzisiaj rządzą. Bo to jest zamierzchła przeszłość. My edukację chcemy budować dla przyszłości, pamiętając, że dziecko, które pierwszego września rozpoczęło swoją edukację, zakończy ją w połowie obecnego stulecia – podkreślał.
Uczestnicy manifestacji symbolicznie pokazali Przemysławowi Czarnkowi czerwoną kartkę. Głos zabrali przedstawiciele innych związków zawodowych, nauczyciele i nauczycielki, przedstawiciele organizacji pozarządowych i ruchów społecznych.
– Mam dla pana złą wiadomość: my w szkole dyskutujemy! – zauważyła Iga Kazimierczyk, inicjatorka kampanii Wolna Szkoła. – Chcemy szkoły bezpiecznej, w której możemy rozmawiać z uczniami i możemy mieć swój pogląd. Chcemy szkoły, która szanuje ludzi i uczniów mających różne potrzeby edukacyjne. Chcemy szkoły, która widzi człowieka, a nie nazywa ludzi ideologią. Chcemy szkoły, w której nauczycieli traktuje się jako najważniejszą część tego systemu. Nie zmusza się do tego, byśmy byli wolontariuszami i przestali się tłumaczyć z tego, ile pracują, ile zarabiają, w której ta praca będzie cieszyła się prestiżem. Chcemy szkoły równych szans, która daje wsparcie każdej i każdemu, niezależnie od miejsca, z którego pochodzi – wyliczała.
W połowie września Ministerstwo Edukacji i Nauki przedstawiło propozycje zmian w Karcie nauczyciela, dotyczące m.in.: pensum, wynagrodzeń, awansu zawodowego oraz oceny pracy i urlopu wypoczynkowego. Zarząd Główny ZNP odrzucił w całości propozycję MEiN. Oświatowa Solidarność również. WZZ „Forum-Oświata” zrobił wyjątek dla jednej propozycji – ustalania przez ministra edukacji i nauki, w drodze rozporządzenia, minimalnych stawek dodatków do wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli.
„Deklarowana przez ministra Przemysława Czarnka >>podwyżka<< płac kosztem zwiększenia pensum, wprowadzenia nowych >>godzin karcianych<< i odebrania niektórych dodatków, a także zmniejszenie odpisu na fundusz socjalny, oznacza, że nauczyciele sami sfinansują przyszły wzrost wynagrodzeń” – oceniają w petycji uczestnicy protestu.
wk

21 Responses to "Pokazali ministrowi Czarnkowi czerwoną kartkę"

Leave a Reply

Your email address will not be published.