
KMŚ. W środę resoviacy mogą już zapewnić sobie awans do półfinału.
Asseco Resovia pokonując Sadę Cruzeiro zrobiła duży krok w stronę awansu do półfinału KMŚ. Rzeszowianie sukces, jakim byłaby gra w czołowej czwórce turnieju mogą świętować już w środowy wieczór, jeśli pokonają Irański Khatam Ardakan, a wcześniej Trentino Volley zwycięży Sadę Cruzeiro.
– Ta droga do półfinału może być jednak dziwnie zbudowana, pełna zakrętów i pełna dziur, dlatego podchodzimy do tego ze spokojem – mówi Marcin Możdżonek, środkowy Asseco Resovii. – Mamy z tyłu głowy jak to wszystko się układa. My ten turniej traktujemy troszkę inaczej, jako swego rodzaju oczyszczenie, okazję na przełamanie się i pokazanie kibicom, że potrafimy grać dobrą siatkówkę na bardzo wysokim poziomie, radosną i miłą dla oka. Chcemy się odbudować, bo to co do tej pory prezentowaliśmy na boisku było niesatysfakcjonujące i to chyba najbardziej łagodne stwierdzenie, jakie można przytoczyć – stwierdza kapitan zespołu z Rzeszowa, który świetnie spisał się w konfrontacji z Sadą Cruzeiro. To był pierwszy taki mecz w tym sezonie, gdzie Asseco Resovia wygrała wydawać by się mogło już przegrany mecz. Do tej pory rzeszowianie rozegrali wiele takich spotkań, gdzie w końcówkach mimo prowadzenia zaprzepaszczali szanse. Teraz było odwrotnie. Mateusz Mika nie ukrywa, że gdy jego zespół nie wykorzystał szansy na zwycięstwo 3-1 pojawił się w głowie czarny scenariusz. – Miałem taką myśl, że znowu będzie tak samo – mówi Mika. – To był nie pierwszy już taki set w tym sezonie, gdzie wydaje się, że może nie mamy wszystko pod kontrolą, ale jesteśmy na dobrej drodze. Później coś dziwnego się dzieje, nie kończymy kilku piłek, popełniamy jakiś dziwny błąd i przegrywamy. Nad tym na pewno będziemy musieli cały czas pracować, żeby te sytuacje zdarzały się jak najrzadziej, bo było ich już troszkę za dużo w tym sezonie – stwierdza przyjmujący Asseco Resovii.
Resoviaków w środowy wieczór czeka konfrontacja z wicemistrzem Iranu, Khatamanem Ardakan (miasto liczące 75 tys. mieszkańców, gdzie urodził się był prezydent tego kraju Mohammad Chatami). Po tym, co pokazali Persowie w pierwszym meczu, a przede wszystkim to co ekipa trenera Gheorgha Cretu zaprezentowała w meczu z Sadą, pozwala kibicom ze spokojem oczekiwać spotkania z mistrzem Azji.
ASSECO RESOVIA 3
SADA CRUZEIRO 2
(23:25, 25:18, 26:24, 24:26, 17:15)
ASSECO RESOVIA: Shoji 3, Mika 13, Smith 8, Schulz 17, Rossard 22, Możdżonek 10 oraz Perry (libero), Lemański
SADA CRUZEIRO: Fernando, Sander 21, Isac 12, Evandro 22, Rodriguinho 6, Le Roux 6 oraz Nogueira (libero), Filpe 1, Sandro, Luan 2, Leonardo
Sędziowali: F. Cespedes (Dominikana) i N. Shaaban (Egipt). Widzów: 2710.


