
TARNOBRZEG. W kilka dni zbudowali harcerską wioskę od A do Z i zaprosili na zlot pól tysiąca harcerzy z Chorągwi Podkarpackiej ZHP. To pierwszy taki zjazd odbywający się nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Dotychczas harcerze spotykali się w swoich bazach, m.in. w Woli Michowej i Olchowcu.
Wiedzieli, że to będzie wyzwanie, ale że z pomocą harcerzom przyszły władze miasta i miejskie spółki to na pozbawionym infrastruktury terenie nad Jeziorem Tarnobrzeskim udało się zbudować harcerskie miasteczko i zajęło to zaledwie kilka dni.
– Jest to nasz pierwszy zlot, zorganizowany na terenie nieposiadającym infrastruktury, czyli stałej bazy. Musieliśmy tym razem przygotować ją sami. Bardzo nam w tym pomogły władze miasta oraz miejskie spółki, za co jesteśmy im ogromnie wdzięczni. Mamy tu przykład wzorcowej współpracy, której życzyłbym sobie zawsze – mówi harcmistrz Mariusz Bezdzietny, komendant Chorągwi Podkarpackiej ZHP.
Do harcerskiego miasteczka dociągnięto wodę, ustawiono sanitariaty, zapewniono wywóz nieczystości i dowóz żywności.
Ceremonia otwarcia zlotu odbyła się w czwartek, od piątku harcerze realizowali założony z pięciu modułów program, w skład którego weszły: służba, wędrówka, specjalności, biwakowanie oraz moduł duchowy.
Najważniejszym dniem zlotu była niedziela, do harcerzy dołączył wówczas Złaz Świetlic Podwórkowych. Harcerzy odwiedziły dzieci korzystające ze świetlic, prowadzonych przez chorągiew w ramach projektu „Podkarpacka sieć wsparcia wychowawczej funkcji rodziny”, finansowanego ze środków unijnych. Tego dnia w obozie przebywało około tysiąca uczestników zlotu – harcerze oraz dzieci korzystające ze świetlic oraz ich rodzice. Dla uczestników zlotu zagrał zespół Luxtorpeda.
Zakończenie zlotu zaplanowano na wtorek, 13 sierpnia br.
mrok
[ngg src=”galleries” ids=”860″ display=”basic_thumbnail”]


