
PODKARPACIE. Prokurator oskarżył 11 osób. Rząd idzie w zaparte i twierdzi, że zmowy nie było.
Przed trzema tygodniami jak grom z jasnego nieba na Polskę spadło wstrzymanie unijnych funduszy na drogi. Powodem było prokuratorskie śledztwo ws. podejrzenia zmowy przetargowej przy przetargach na polskie autostrady, m. in. na podkarpacki odcinek A4 z Radymna do Korczowej. Prokuratura oskarżyła 11 osób. Rząd natomiast wysyła do Komisji Europejskiej dokumentację, z której wynika, że nic się nie stało. – Czy my się czasem nie ośmieszamy? – zastanawia się poseł Stanisław Ożóg.
– Ponadprzeciętną konkurencyjność w przetargach GDDKiA oraz brak symptomów zmów przetargowych, stwierdzono po dokonaniu zalecanego przez Komisję Europejską przeglądu kontraktów budowlanych realizowanych przez GDDKiA. Wyniki kontroli zostały przekazane już Komisji Europejskiej – taka informację opublikowała we wtorek na swojej stronie Generalna Dyrekcja dróg Krajowych i Autostrad, powołując się na Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.
Odpowiedź przesłana do Komisji Europejskiej nie wykazała występowania symptomów zmowy przetargowej. – Po szczegółowym zbadaniu 100 przetargów, można wnioskować, iż nie miała miejsca sytuacja, w której wykonawcy, biorący udział w danym postępowaniu, dokonywali manipulacji, mających na celu uzyskanie danego zamówienia – czytamy w oświadczeniu MRR opublikowanym też przez GDDKiA.
– Przecież prokuratura oskarżyła 11 osób, mamy więc do czynienia nie z podejrzeniami, ale z aktem oskarżenia – mówi poseł PiS Stanisław Ożóg. – Tymczasem to wygląda tak, jak gdyby urzędnicy stwierdzili, że prokurator się pomylił i zmowy nie było.
Przymnijmy; prokuratura oskarżyła 10 byłych i obecnych menedżerów dużych firm budowlanych oraz jednego państwowego urzędnika, byłego dyrektora jednego z wojewódzkich oddziałów GDDKiA. Osoby te usłyszały zarzuty uczestnictwa w zmowie przetargowej. Unia Europejska w odpowiedzi na to zablokowała Polsce środki finansowe na budowę dróg. – Padają różne kwoty, ale chodzi w sumie o 4 miliardy euro – mówi Stanisław Ożóg. – W tej chwili krajowy Fundusz Drogowy jest bankrutem, nie ma pieniędzy na wypłaty dla wykonawców, którzy obecnie realizują swoje kontrakty.
***
Działania polskiego rządu są w tej chwili groteskowe. Padły prokuratorskie oskarżenia o zmowę przetargową, sąd sprawy jeszcze nie rozpatrzył, a już rząd stwierdził, że nic się nie stało i zmowy nie było. To co było? Pomyłka prokuratora, działania ukrytych wrogów i nieznanych sprawców, a może masowa halucynacja? Krótko mówiąc: Polacy, nic się nie stało… Zobaczymy co na to Komisja Europejska.
Artur Getler



10 Responses to "Polacy, nic się nie stało?"