
NASA już korzysta z wynalazku polskiego konstruktora. Trwają rozmowy, aby był on produkowany na Podkarpaciu.
Pomysł na pionierski system rehabilitacji zrodził się na Hawajach w głowie Polaka. Z tego innowacyjnego rozwiązania korzystali astronauci w centrum treningowym NASA w Huston TX. Niebawem dostęp do niego zyskają tysiące zwyczajnych osób i to w naszym regionie. Możliwe, że urządzenie będzie produkowane na Podkarpaciu.
Piotr Wąsowski (69 lat), kiedyś mieszkaniec Buska-Zdroju (woj. świętokrzyskie), stworzył system Vasper z myślą o sobie. Do niedawna miał bowiem poważne problemy ze zdrowiem. – Po przeprowadzeniu się na wyspy hawajskie i złamaniach stawów skokowych miałem problemy z artretyzmem, a także z wysokim poziomem cukru we krwi. Jedynym ratunkiem były dla mnie leki, które w konsekwencji znacznie obniżyłyby jakość mojego życia – mówi Piotr Wąsowski, wynalazca innowacyjnego systemu rehabilitacyjnego. Wtedy powstał pierwszy prototyp urządzenia. – Już po 10 dniach i 20-minutowych treningach zauważyłem, że cukier we krwi znacznie się obniżył. Zniknął też ból spowodowany artretyzmem – wszystko bez stosowania środków medycznych – opowiada.
Od żołnierzy po NASA
20-minutowa sesja na nowym urządzeniu jest w stanie zastąpić 3-godzinny intensywny trening, co znacznie skraca czas rehabilitacji. Na własnej skórze przetestowali go już m.in. żołnierze z jednostek specjalnych Stanów Zjednoczonych (Navy SEALs, Green Berets czy Special Operation Command), profesjonalne drużyny sportowe, np. San Jose Sharks, pacjenci ze stwardnieniem rozsianym i chorobą Parkinsona, seniorzy, a także astronauci NASA.
Wynalazkiem jako pierwsi zainteresowali się amerykańscy żołnierze. – Prace nad Vasperem ruszyły pełną parą na terenie bazy NASA w kalifornijskiej Dolinie Krzemowej. Nieco później jedna młoda astronautka, lekarz Yvonne Cagle, również zainteresowała się moim wynalazkiem i sama zaczęła go używać; z czasem przyprowadziła ze sobą innych astronautów – śmieje się Wąsowski. Będąc w stanie nieważkości, astronauci dziennie muszą ćwiczyć nawet kilka godzin. – Człowiek jest najsłabszym ogniwem jeżeli chodzi o podróże w kosmos. 40-letni astronauta po 2 – 3 tygodniach pozaziemskiej podróży ma siłę podobną do 80-latka. Spowodowane jest to tym, że traci tkankę kostną i mięśniową. Dlatego naukowcy cały czas szukają sposobów, jak temu zaradzić – mówi Wąsowski. Jednym z nich są intensywne treningi. – A ja pokazałem im metodę, dzięki której można skrócić czas z kilku godzin ćwiczeń do 20 min… To bardzo ich zaciekawiło.
Szybko i skutecznie
W Polsce urządzenie, z wyglądu przypominające zwyczajny orbitrek, od niedawna jest udostępniane pacjentom w Klinice Angiologii i Kardiologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Jest to pierwsza instalacja Vaspera w Europie.
Jak działa? – Urządzenie inspirowane jest pracą mięśni małych dzieci. Gdybyśmy mieli możliwość zobaczenia, jak od środka wygląda mięsień czterogłowy kilkuletniego dziecka, zauważylibyśmy w nim duże stężenie kwasu mlekowego. Im większe stężenie, tym silniejszy „feedback”, czyli sygnał wysyłany do mózgu, a dokładnie przysadki mózgowej wytwarzającej większą ilości hormonu wzrostu regenerującego zniszczony mięsień. Dlatego też ciało małych dzieci szybciej regeneruje się po różnego rodzaju urazach niż ciało osoby dorosłej – wyjaśnia Wąsowski.
Główną podstawą całej tej technologii stało się więc odtworzenie stężenia kwasu mlekowego u osoby dorosłej. Dlatego na ciało człowieka zakładane są mankiety chłodzone wodą pod specyficznym ciśnieniem. Następnie wykonywane są ćwiczenia trwające około 20 minut. – W tym czasie zwiększa się stężenie kwasu mlekowego pod mankietami. Przysadka mózgowa reaguje na zwiększone stężenie kwasu mlekowego w tkance mięśniowej zwiększonym wydzielaniem hormonu wzrostu, aby regenerować mięśnie do stanu pierwotnego przed ćwiczeniem. Ponieważ tkanka mięśniowa nie uległa uszkodzeniu, dodatkowa ilość wydzielonego hormonu wzrostu może być zastosowana do regeneracji wcześniejszych urazów lub służyć jako dodatkowa siła witalna do wysiłku fizycznego albo do przyspieszenia ogólnej regeneracji ciała po zakończonym ćwiczeniu. Wtedy ciała ludzi, także tych w moim wieku, regenerują się dużo szybciej – wyjaśnia działanie urządzenia.
Produkcja na Podkarpaciu?
Piotr Wąsowski ma propozycje produkcji urządzenia w Niemczech i na Wyspach Brytyjskich, jednak po raz pierwszy w Europie urządzenie zostało zainstalowane w Klinice UJ w Krakowie, a dopiero później w siedzibie jednej w renomowanych drużyn sportowych na Wyspach Brytyjskich, gdzie prosto z Podkarpacia udali się przedstawiciele Vasper. Po rozmowach przeprowadzonych w Rzeszowie okazuje się, że Podkarpacie może być idealnym miejscem na produkcję tego innowacyjnego systemu. – Podkarpacie słynie ze specjalistów z dziedziny technologii, dlatego chcemy, aby nasze urządzenie było produkowane na terenie województwa podkarpackiego, które na całym świecie znane jest z Doliny Lotniczej. Już złożono projekt na dofinansowanie, a spółka podkarpacka prowadząca wspólne badania dotyczące możliwości Vaspera oczekuje na jego rozstrzygnięcie. Koszt jednego takiego urządzenia na tę chwilę to kilkadziesiąt tysięcy dolarów.
Zapytany o najbliższą przyszłość wynalazca odpowiada, że powróci na ciepłe i malownicze Hawaje. – To moje miejsce na Ziemi. Czuję się tam świetnie… Należę do klubu wioślarskiego i właśnie przypływają do nas wieloryby. Te ogromne ssaki podpływają do łodzi na odległość 2 – 3 metrów. Jest to niezapomniany widok…
Agata Flak


