Polak więziony w arabskim więzieniu wolny!

Artur Ligęska spędził ponad rok w arabskim więzieniu. Fot. FB

ZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE, DĘBICA. Decyzją Prezydenta ZEA i następcy tronu emira Abu Zabi Artur Ligęska został uniewinniony i wrócił do Polski.

Po 13 miesiącach spędzonych w arabskim więzieniu Artura Ligęska wyszedł na wolność! Dębiczanin został niesłusznie posądzony o posiadanie i zażywanie narkotyków, za co trafił do więzienia w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. 28 stycznia tego roku – mimo braku dowodów oraz świadków – usłyszał wyrok dożywocia. W maju miała się odbyć rozprawa apelacyjna skazanego Polaka. Niespodziewanie jeszcze przed zakończeniem procesu został uniewinniony i zwolniony z więzienia. Kilka miesięcy temu bliscy Artura Ligęski opublikowali nagranie, na którym prosił o rozpowszechnienie apelu o jego uwolnienie. – Stawką jest moje zdrowie i moje życie – przekonywał. Końcem kwietnia ubiegłego roku został aresztowany i oskarżony o posiadanie i zażywanie narkotyków. Jak twierdził, pod groźbą 2 lat więzienia podpisywał dokumenty w języku arabskim, którego nie zna. Potem trafił do arabskiego więzienia. – Jestem od siedmiu miesięcy w więzieniu, a ostatnie dwa trzymają mnie w izolatce w więzieniu w Al-Sadr, na pustyni w Abu Dhabi, bez łóżka, bez materaca, bez prysznica, odizolowany całkowicie od świata. Od pierwszego dnia aresztu notorycznie odmawiane są ważne dla mojego zdrowia leki, rozprawy w sądzie nie odbywają się pomimo planowanych terminów – relacjonował mężczyzna. Dzięki zaangażowaniu polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych i ambasady jego warunki nieco się poprawiły.

3 stycznia został wezwany przed sąd federalny w Abu Zabi, by usłyszeć zarzut posiadania i zażywaniem metamfetaminy. Nie przedstawiono żadnych dowodów, ani nie powołano świadków. – Obrona w oparciu o dokumenty policji potwierdziła brak narkotyków zarówno w moim organizmie, jak i przy mnie. Jednocześnie wskazując na niejasności w śledztwie zwróciła się do sądu o odrzucenie wniosku w całości – opowiadał. Sąd po 10 min zamknął rozprawę, a 28 stycznia ogłoszono wyrok. – Niestety, po pięciu sekundach usłyszałem tylko dwa słowa od sędziego: „Artur, dożywocie”. Sędzia nawet nie popatrzył się na mnie, kazano mi wyjść – opisywał skazany Polak.

Po konsultacji z ambasadą i rodziną dębiczanin postanowił złożyć wniosek o apelację. – Nic nie trwa wiecznie. To piekło też się kiedyś skończy – mówił z nadzieją.

Artur został uniewinniony wcześniej niż można było się tego spodziewać. „Z wielką radością informuję, iż decyzją Prezydenta ZEA: Khalify bin Zayed Al Nahyan i Księcia, następcy tronu emira Abu Dhabi: Mohammeda bin Zayed Al Nahyan, 9 maja 2019 r. zostałem uniewinniony i zwolniony z więzienia jeszcze przed zakończeniem procesu apelacji. Jestem od kilku dni w Polsce” – pisze w oficjalnym oświadczeniu. Dziękuje wszystkim, którzy walczyli o jego wolność. Na długiej liście znaleźli się m.in. rodzina, znajomi, Ministerstwo Spraw Zagranicznych z Dyrektorem Konsularnym na czele, Ministerstwo Sprawiedliwości, Rzecznik Praw Obywatelskich, papież Franciszek, ambasador RP w Abu Dhabi, konsulom, władze Al Sadr oraz Koronowany Książę Abu Dhabi: Szejk Mohammed bin Zayed.

Dębiczanin wyznaje też, że potrzebuje czasu na „zaadaptowanie się do życia po 13 miesięcznym pobycie w niezwykle trudnych warunkach więzienia i izolacji w ZEA.” Ostrzega również przed nieprawdziwymi informacjami, które pojawiają się w mediach. „Podkreślam, iż jest to jedyny prawdziwy komentarz do całej sprawy i bardzo proszę o nie powielanie nieprawdziwych i niesprawdzonych informacji” – apeluje.

wk

One Response to "Polak więziony w arabskim więzieniu wolny!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.