Polakom powoli wysiada psychika

– W sytuacjach kryzysowych będziemy sięgać po każdą formę pomocy farmakologicznej – tłumaczy Henryk Pietrzak, psycholog społeczny. Fot. Wit Hadło

KRAJ. Antydepresanty lekiem na pandemię. Wydaliśmy na nie ponad 200 mln zł.

O 24 proc. wzrosła sprzedaż leków przeciwpsychotycznych. W ciągu zaledwie trzydziestu dni Polacy wydali ponad 200 mln zł na antydepresanty. Pojawia się coraz więcej głosów, mówiących o tym, że pandemia i stan zagrożenia epidemicznego wpływa niekorzystnie na nasze zdrowie psychiczne.

Nowa rzeczywistość to wyzwanie, przed którym stoją zarówno młodzi, jak i osoby starsze, dla których codzienny spacer mógł być jedyną osłodą monotonnych dni. Okazuje się, że dla wielu z nas kwarantanna stała się swoistym więzieniem, a problemy wynikające z niestabilnej sytuacji gospodarczej jeszcze mocniej oddziałują na nasze zdrowie psychiczne. Stresogenne skutki stanu zagrożenia epidemicznego potwierdzają wyniki sprzedaży leków uspokajających i antydepresyjnych.

Z analizy przygotowanej na zlecenie „Dziennika Gazety Prawnej” wynika, że sprzedaż preparatów uspokajających i nasennych między 9 marca a 10 kwietnia wyniosła 4,5 mln sztuk względem tego samego okresu w 2019 roku. Co więcej, aż o 33 proc. zwiększyła się liczba sprzedanych leków antydepresyjnych. – Na poprawę samopoczucia w ciągu ostatnich 30 dni wydaliśmy ponad 200 mln zł – podaje DGP.

Zdaniem psychologa, problemy ze zdrowiem psychicznym nie wynikają bezpośrednio z kwarantanny społecznej. – To nie jest kwestia izolacji, czy bycia w zamknięciu. To kwestia potrzeby redukcji lęku. Przy natłoku informacji nie wiemy czego tak naprawdę mamy się bać. Myślę, że lekarze prowadzący przypisują leki poprawiające nastrój, żebyśmy mieli zwiększoną odporność na niepokojące doniesienia – tłumaczy Henryk Pietrzak, psycholog społeczny. Dodaje, że korzystanie z tego rodzaju pomocy farmakologicznych to nic złego, jeżeli wszystko odbywa się z uwzględnieniem konsultacji z lekarzem. – Życie jest piękne, tylko trzeba dobrać odpowiednie leki. W sytuacjach kryzysowych będziemy sięgać po każdą formę pomocy farmakologicznej. Jeżeli jednak będziemy to robić bez konsultacji z lekarzami, to grozi nam wzrost uzależnień – dodaje psycholog.

Sytuacja, z jaką dzisiaj mamy do czynienia do złudzenia przypomina kryzys finansowy, z jakim mieliśmy do czynienia w 2008 roku, kiedy wiele mówiło się o grożącej nam fali samobójstw. W głównej mierze za słabą kondycje psychiczną odpowiada narodowa mentalność, gdyż utrata pracy, a co za tym idzie ograniczenie środków do życia, wiąże się z utratą statusu społecznego, który dla wielu Polaków jest wartością najwyższą.

Rafał Bolanowski

3 Responses to "Polakom powoli wysiada psychika"

Leave a Reply

Your email address will not be published.