
KRAKÓW. Znany reżyser dobrze czuje się w Polsce.
Mam zaufanie do polskiego wymiaru sprawiedliwości – powiedział 81-letni Roman Polański na czwartkowej konferencji prasowej. Reżyser poinformował, że poddał się procedurze ekstradycyjnej, choć ma nadzieję, że do jego ekstradycji do USA nie dojdzie. Jest on poszukiwany przez Interpol i objęty międzynarodowym nakazem poszukiwania.
Przesłuchanie Polańskiego odbyło się w krakowskiej prokuraturze w środę po południu. Reżyser złożył wyjaśnienia, ale ze względu na dobro śledztwa nie zostaną one ujawnione.
W czwartek na zwołanej konferencji prasowej Polański mówił: – Jeżeli doszłoby do ekstradycji, a spodziewamy się, że do tego nie dojdzie, bo z doświadczenia szwajcarskiego wiem, że to powinno być niemożliwe, miałbym problemy, ale liczę na to, że wszystko się odbędzie tak, jak my planujemy i dla mnie, i dla tych, którzy ze mną pracują.
Reżyser poinformował, że na razie zostaje w Krakowie. W lipcu rozpocznie w Warszawie zdjęcia do swojego nowego filmu.
W 1977 r. reżyser został zaocznie uznany przez sąd w Los Angeles za winnego uprawiania seksu z nieletnią Samanthą Gailey (obecnie Geimer). Polański przyznawał, że doszło do seksu z Gailey, ale odbyło się to za jej przyzwoleniem. Amerykańskie prawo seks z nieletnią uznaje za gwałt. Przed ogłoszeniem wyroku reżyser potajemnie opuścił USA, obawiając się, że sędzia nie dotrzyma warunków zawartej z nim ugody.
Sprawa została przekazana do Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Polański zgłosił się tam z obrońcami 30 października, zadeklarował, że stawi się na każde wezwanie prokuratury po wpłynięciu wniosku o ekstradycję, i podał swe miejsca pobytu. Prokurator uznał, że w takim przypadku zbędne jest stosowanie aresztu.
W lipcu 2010 r. Prokuratura Generalna uznała, że ewentualne wydanie przez władze polskie Romana Polańskiego innemu państwu jest niemożliwe z powodu przedawnienia karalności jego czynu w polskim prawie. Ponadto Polańskiego, który ma polskie obywatelstwo, chroni konstytucja, która mówi, że Polska nie wydaje polskich obywateli.



One Response to "Polański nie obawia się ekstradycji"