
Polska policja ciężko pracuje na miano partyjnej formacji na będącej usługach prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i wykorzystywane do tłumienia trwających od ponad miesiąca protestów związanych z zaostrzeniem prawa aborcyjnego.
Kolejny protest w stolicy odbył się tradycyjnie w poniedziałek w ramach „poniedziałkowych blokad”. Tym razem pod hasłem „Wolna aborcja i wolna edukacja. Około godz. 16 protestujący zebrali się pod budynkiem Ministerstwa Edukacji Narodowej, kilka osób przykuło się do bramy MEN. Skandowali hasła „Szkoły wolne od faszyzmu”, „Nie zastraszycie nas, jedna siła w nas” i „To jest nasze ministerstwo” sprzeciwiając się w ten sposób represjonowaniu nauczycieli i uczniów biorących udział w protestach kobiet i żądając odwołania z funkcji szefa resortu edukacji i nauki, Przemysława Czarnka.
Zatrzymanie fotoreporterki pod MEN
Budynku i demonstrantów pilnowała ogromna liczba policjantów. Już zaledwie kilkanaście minut od rozpoczęcia protestu doszło do eskalacji napięcia i starć mundurowych z uczestnikami protestu. Policja zatrzymała m.in. fotoreporterkę Agatę Grzybowską mimo, że pokazała funkcjonariuszowi swoją legitymację prasową, a inni dziennikarze próbowali jej bronić. Dziennikarka zdążyła oddać koledze aparat fotograficzny, po czym funkcjonariusze wrzucili ją do samochodu i wywieźli na komisariat. Przed budynkiem komisariatu w geście solidarności m.in. z zatrzymaną dziennikarką zebrało się kilkaset osób. Skandowali m.in. hasła „Faszyści, policja, jedna koalicja” i „Uwolnić zatrzymanych”.
Dziś została przekroczona kolejna granica
Zatrzymana dziennikarka około godz. 19 opuściła komisariat. Policyjne działania skomentowała w mediach społecznościowych. – Dziś została przekroczona kolejna granica. Kiedy wykonywałam swoja? prace?, fotografując protest pod Ministerstwem Edukacji Narodowej, zostałam zaatakowana przez policjanta (tylko dlatego, z?e robiąc zdjęcie, błysnęłam mu w twarz fleszem), a następnie mimo okazania legitymacji prasowej, siła? wrzucona do radiowozu, gdzie próbowano mi wmówić, z?e to ja byłam agresywna. Zostałam przewieziona na komendę na Wilczej, gdzie oskarżono mnie o naruszenie nietykalności osobistej policjanta. Usiłowano mnie „podejść”, żebym przyznała się do winy. Absolutnie nie przyznaje? się do stawianych mi zarzutów – napisała na profilu na Facebook’u Agata Grzybowska.
Policja: Fotoreporterka kopnęła policjanta
Dziennikarka usłyszała zarzut naruszenia nietykalności policjanta – miała kopnąć jednego z funkcjonariuszy. Rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Ciarka stoi na stanowisku, że podczas zatrzymania funkcjonariusze nie wiedzieli, że kobieta jest dziennikarką – takie stanowisko przedstawił w rozmowie z dziennikarzem TVN24.
Przeczą temu zdjęcia i nagrania z zajścia, na których wyraźnie widać, jak reporterka trzyma w dłoni i pokazuje funkcjonariuszowi swoją legitymację prasową. W tej samej rozmowy na antenie TVN24 rzecznik stwierdził, że „legitymacja prasowa nie zwalnia z odpowiedzialności za podejrzenie popełnienia przestępstwa”. Zapewnił też, że sprawa zatrzymania dziennikarki będzie wyjaśniania – zapowiedział Mariusz Ciarka. W mediach społecznościowych trwa zbiórka podpisów pod apelem do policji o zaprzestanie działań ograniczających możliwość pracy dziennikarzy. Jego autorką jest Bianka Mikołajewska, wicenaczelna OKO.press. Pod apelem podpisało się już blisko pół tysiąca dziennikarzy.
Marta Lempart: Policja bije ludzi
Do zajść, które miały miejsce najpierw pod MEN, a później pod komisariatem odniosły się też działaczki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, głównego organizatora i koordynatora trwających od ponad miesiąca protestów. – Mam wrażenie, że wynika to z tego, że do policji przyjmowani są młodzi ludzie, którzy nie zaznajomieni są z tym, co policjantowi wolno, a czego nie. Mam wrażenie, że policjanci dzisiaj nie wiedzą, że dziennikarz w pracy jest niedotykalny tak jak poseł, który pojawia się na proteście i pokazuje legitymację jest niedotykalny – skomentowała Klementyna Suchanow. – W odpowiedzi na to co działo się w środę i na to, co dzieje się teraz, to znaczy, że policja w wielu przypadkach łamie prawo nie odmawiając wykonywania rozkazów, które bezprawne, np. kiedy policja stosuje przemoc wobec protestantów kiedy to nie jest uprawnione, idziemy w sobotę jako matki, córki i siostry przeciwko brutalności policji z hasłem „Powiedz córce gdzie dziś byłeś”. To jest bardzo przykre, że w 102. rocznicę uzyskana przez Polki praw wyborczych my kobiety idziemy przeciwko tym policjantom, którzy tchórzą i nie odmawiają wykonywania rozkazów i biją ludzi, kiedy taki rozkaz pada – dodała Marta Lempart.
Więcej szczegółów na temat protestu, który ma się odbyć 28 listopada działaczki OSK mają podać w najbliższym czasie.
Martyna Sokołowska



18 Responses to "Policja agresywna wobec kobiet"