RZESZÓW, PODKARPACIE. Pasażerowie miejskiej komunikacji coraz częściej ignorują obowiązek zakrywania nosa i ust.
Władze miasta Rzeszowa chcą, żeby policja w autobusach MPK kontrolowała pasażerów pod względem noszenia przez nich maseczek. Okazuje się bowiem, że część podróżnych nie stosuje się do obowiązku zakrywania ust i nosa. Podoba sytuacja ma miejsce w Krośnie, gdzie sprawą ma zająć się straż miejska.
Zjawisko odchodzenia od obowiązku zakładania maseczek zaobserwowały w Rzeszowie zarówno Zarząd Transportu Miejskiego, jak i władze miasta. To już stało się normą, że część pasażerów, szczególnie młodych, nie zakrywa ust i nosa, jadąc miejskim autobusem. Do ratusza ten problem zgłaszają mieszkańcy. – Wysłaliśmy pismo do Komendy Miejskiej Policji z prośbą o pomoc w prowadzeniu kontroli w autobusach MPK – informował nas w poniedziałek Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa.
Kierowca i rewizor nie mogą sprawdzać
Okazuje się, że kierowcy, ani rewizorzy nie mają kompetencji do sprawdzania, czy pasażer jedzie z maseczką na twarzy. – Szefowie komendy podejmą decyzję o kontroli w autobusach, gdy fizycznie otrzymamy pismo z Urzędu Miasta – mówił w poniedziałek nadkomisarz Adam Szeląg, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, który dodał: – O piśmie przeczytałem jedynie w jednej z gazet. Obecnie policjanci zwracają uwagę na to, czy mieszkańcy stosują się do obowiązujących nakazów i zakazów związanych z epidemią, w tym obowiązku zakrywania ust i nosa. Nie dzieje się to jednak w autobusach – wyjaśniał jeszcze przedwczoraj.
We wtorek pismo dotarło do Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie i została podjęta decyzja, że policjanci będą kontrolować pasażerów w autobusach czy noszą oni maseczki. Ma to się stać już wkrótce.
Jak jest w innych miastach regionu?
W Krośnie natomiast w autobusach MKS mieliby się tym zająć strażnicy miejscy. Na stronie internetowej Miejskiej Komunikacji Samochodowej można przeczytać, że: „Wszyscy pasażerowie są zobowiązani podczas przejazdu do zasłaniania ust i nosa”. Na zewnętrznych drzwiach wejściowych do autobusów umieszczono z kolei informacje przypominające o tym obowiązku. Władze Krosna zastanawiają się jednak, czy oprócz straży miejskiej nie zaangażować w akcję również policji i sanepidu. – Sami kierowcy autobusów MKS informują pasażerów o konieczności założenia maseczki, ale to nie przynosi skutku – mówi Roman Gerlach, prezes MKS w Krośnie. – Zdarza się też agresja ze strony osób, które jadą bez maseczki, gdy są upominane – dodaje.
W Przemyślu władze miasta nie planują natomiast wzmożonych kontroli w autobusach MKS. W pojazdach oraz na stronie internetowej Urzędu Miejskiego są również umieszczone komunikaty o obowiązku nakładania maseczek. W Tarnobrzegu, jak nas poinformowała Beata Jędrzejewska-Wrona, oficer prasowy tamtejsze KMP, wydział ruchu drogowego miejskiej komendy dotąd nie prowadził akcji kontrolowania w autobusach pasażerów w kwestii noszenia przez nich masek. Również w Stalowej Woli, jak nam przekazała sierż. sztab. Małgorzata Kania, oficer dyżurny KMP, nie kontroluje się pasażerów czy przestrzegają ten obowiązek.
***
Wysokie kary
Za brak zasłaniania nosa i twarzy w miejscu, gdzie jesteśmy do tego zobligowani, policja może nałożyć na nas mandat w wysokości od 20 do 500 zł, a sanepid ukarać grzywną w wysokości nawet do 30 tys. zł.
pr



7 Responses to "Policja i straż miejska sprawdzą, czy nosimy maseczki w autobusach"