
RZESZÓW. Do Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa przez służby państwowe.
Do Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez służby państwowe, m.in. przez Powiatowy Nadzór Budowlany w sprawie Res-Drobu. Sprawa dotyczy podczyszczalni ścieków tego zakładu drobiarskiego, która powinna być rozebrana, ale dotąd funkcjonuje. Zgłaszająca tę sprawę Rada Osiedla 1000-lecia ma zastrzeżenia do służb, które – jej zdaniem – nie wywiązują się z obowiązków nałożonych przez prawo.
Prokuratura zleciła policji dochodzenie w sprawie zgłoszonej przez Radę Osiedla 1000-lecia i Radę Spółdzielczą Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. W miniony czwartek (27 lutego) w tej sprawie przesłuchiwany był Mieczysław Doskocz, przewodniczący RO 1000-lecia.
– Podczas przesłuchania w Komendzie Miejskiej Policji potwierdziłem te zarzuty, które zgłosiliśmy w zawiadomieniu do prokuratury – poinformował nas w piątek Mieczysław Doskocz, przewodniczący Rady Osiedla 1000-lecia. – To początek dochodzenia w sprawie Res-Drobu, który od lat utrudnia życie mieszkańcom osiedla. Służby państwowe niewiele dotąd zrobiły, żeby temu zakładowi zakazać działalności.
Głównym sprawcą smrodu Res-Drobu jest podczyszczalnia ścieków. Obiekt miał powstać niezgodnie z prawem i bez pozwolenia na budowę.
Podczyszczalnia ścieków w Res-Drobie, do której dostają się nieczystości z uboju kurczaków, to samowola budowlana. Powiatowy Nadzór Budowlany nakazał ją zlikwidować, ale zarząd firmy drobiarskiej odwołał się do Wojewódzkiego Nadzoru Budowlanego i podczyszczalnia nadal działa, choć powinna być rozebrana. Minął już rok od decyzji o jej rozbiórce i podczyszczalnia nadal szkodzi mieszkańcom osiedla, bo stamtąd wydobywa się smród. Dlatego 6 lutego Rada Osiedla złożyła zawiadomienie o podejrzeniu o popełnieniu przestępstwa do prokuratury rejonowej i do CBA.
Mieszkańcy osiedla zarzucają służbom państwowym, które nadzorują Res-Drob, opieszałość i nieprawidłowości w postępowaniu administracyjnym dotyczącym likwidacji podczyszczalni ścieków. Jak mówi przewodniczący osiedla 1000-lecia, to unikanie odpowiedzialności przez urzędy nadzoru.
Sprawa smrodu wydobywającego się z Res-Drobu dotyczy 4 tys. mieszkańców osiedla 1000-lecia. Z powodu odoru i hałasu cierpią już od 10 lat. Protesty mieszkańców, ani kary finansowe nakładane na zakład nic nie dają, bo choć zamontowano tam filtry, które miały ograniczyć przykre zapachy, to sytuacja nadal się nie zmieniła.
Mariusz Andres



8 Responses to "Policja przesłuchuje w sprawie Res-Drobu"