
RZESZÓW. Mężczyznom udowodniono tylko dwie kradzieże, nieoficjalnie mają ich na koncie co najmniej kilkadziesiąt.
Policjanci zatrzymali trzech mężczyzn podejrzewanych o kradzieże. Zatrzymani, działając metodą na tak zwaną „przewałkę”, dwukrotnie okradli mieszkańców Rzeszowa. Ich łupem padło kilkadziesiąt tysięcy złotych. Gdyby nie intensywna praca kryminalnych z rzeszowskiej policji, mężczyźni nadal byliby bezkarni.
Do kradzieży doszło w grudniu i styczniu w Rzeszowie. – Mężczyzna obserwował osoby podejmujące gotówkę w banku i spośród nich typował ofiarę. Dawał znać kolegom, wtedy jeden podchodził do takiej osoby mówiąc, że znalazł właśnie większą kwotę pieniędzy, i że może się nimi podzielić. Po chwili podchodził jego wspólnik twierdząc, że to jego pieniądze, i żądał ich zwrotu, strasząc wezwaniem policji. Żądał także przeliczenia obu kwot, czyli rzekomo znalezionych pieniędzy i gotówki wybranej z banku przez zaczepionego przechodnia. W całym tym sztucznym zamieszaniu mężczyźni kradli część pieniędzy swojej ofiary – tłumaczy działanie sprawców komisarz Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji.
We wtorek policjanci z wydziału kryminalnego rzeszowskiej komendy uzyskali informację, że podejrzewani o te przestępstwa kolejny raz przyjechali do Rzeszowa. Funkcjonariusze obserwowali ich samochód. Pod jednym z banków do auta wsiadło dwóch mężczyzn, którzy odjechali w kierunku Jasionki. Tam na stacji paliw dosiadł się do nich trzeci mężczyzna. Wtedy zatrzymali ich policjanci. Okazali się nimi mieszkańcy powiatu nyskiego w wieku 28, 46 i 56 lat. Podczas przeszukania samochodu policjanci znaleźli m.in. zwitek pieniędzy, plik banknotów jednodolarowych, oraz 124 imitacje banknotów 100-złotowych. Zatrzymani posługiwali się nimi podczas przestępczego procederu.
Wszyscy trafili do policyjnego aresztu. Mężczyźni usłyszeli zarzuty kradzieży. Grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności.
ga


