Policjanci wrobili mnie w gwałt!

Tomasz Krajewski z Nawsia Brzosteckiego przeszedł piekło podczas przesłuchania, gdy policjanci zastraszali go i wymuszali na nim przyznanie się do gwałtu i ataków na kobiety, z którymi nie miał nic wspólnego. Fot. Paweł Dubiel
Tomasz Krajewski z Nawsia Brzosteckiego przeszedł piekło podczas przesłuchania, gdy policjanci zastraszali go i wymuszali na nim przyznanie się do gwałtu i ataków na kobiety, z którymi nie miał nic wspólnego. Fot. Paweł Dubiel

BRZOSTEK, MIELEC. Gwałciciel staruszki wciąż na wolności. Przez zaniechanie policjantów oprawca starszych pań może znów zaatakować.

Zamiast łapać zboczeńca, siedzieli z założonymi rękami, żeby nie dokładać sobie pracy, a gdy o sprawie napaści na starsze kobiety w Nawsiu Brzosteckim w pow. dębickim zrobiło się głośno, przyparci do muru policjanci z Brzostka próbowali wymusić przyznanie się do winy na Bogu ducha winnym, wówczas 22-letnim, niepełnosprawnym Tomaszu Krajewskim. Sąd uznał winę 5 policjantów, skazując ich lub warunkowo umarzając postępowanie karne.

Do serii napaści na mieszkanki Nawsia Brzosteckiego doszło w 2013 r. Zaczęło się od Jadwigi Białas. – To było koło godz. 23.30, już spałam – opowiada pokrzywdzona kobieta. – Ten człowiek rzucił się na mnie. Zaczęłam się bronić, szarpać, bić go rękami i krzyczeć pomocy. To go najwidoczniej spłoszyło, bo na szczęście uciekł – dodaje.

Tyle szczęścia nie miała, niestety, 84-letnia nieżyjąca już mieszkanka Nawsia, która została zgwałcona przez zwyrodnialca. Po niej mężczyzna zaatakował też 4 inne kobiety, w tym jedną dwukrotnie. – Na wieś padł blady strach, ludzie zaczęli się zamykać w domach – opowiadają mieszkanki Nawsia. Sprawą napaści zajęli się policjanci z komisariatu w Brzostku. – „Zajęli” to za duże słowo – dodają mieszkańcy. – Nie zrobili kompletnie nic, nie mówiąc już o szukaniu sprawcy.

Policjanci znaleźli kozła ofiarnego
Dopiero gdy o sprawie zrobiło się głośno, przyparci do muru policjanci… zatrzymali niepełnosprawnego chłopaka. – Wzięli mnie do pokoju przesłuchań i się zaczęło… – wspomina 27-letni dziś Tomasz. – Próbowali mnie podejść na wszystkie sposoby i wymusić przyznanie się do winy. Straszyli, że mnie zamkną na 24 godziny, że zawiozą do Rzeszowa, że tam będą więźniowie i już nie będzie tak miło. To trwało niemal 2 godziny. Już nie wiedziałem co robić, jak zaprzeczać, żeby dali mi spokój – dodaje mężczyzna.

Prokuratorskie śledztwo
O tym, jak policjanci ignorują sprawę gwałtu i usiłowania kolejnych, zawiadomiła Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie córka jednej z poszkodowanych. Rozpoczęło się śledztwo, w rezultacie którego 7 funkcjonariuszy komisariatu w Brzostku zostało oskarżonych o m.in. niedopełnienie obowiązków poprzez zaniechanie wymaganych przez prawo czynności. – Głównie zaniechanie zabezpieczenia dowodów wskazywanych przez pokrzywdzone i poświadczenie nieprawdy w dokumentacji – mówi prok. Artur Grabowski, rzecznik rzeszowskiej prokuratury. Policjanci odpowiadali też za zatrzymanie Tomasza Krajewskiego. W Sądzie Rejonowym w Mielcu zapadł w tej sprawie wyrok. – Tomasz P. i Andrzej J. zostali uznani za winnych bezprawnego zatrzymania mieszkańca Nawsia i zostali skazani na 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Andrzeja J. sąd uznał też za winnego przekroczenia uprawnień – mówi sędzia Tomasz Nowak, rzecznik Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu. – W stosunku do Krzysztofa B., Jerzego W. i Pawła W. postępowania umorzono na okres 2 lat próby.

Jeden z policjantów został uniewinniony, a wobec kolejnego postępowanie umorzono. Wyrok jest nieprawomocny.

Katarzyna Szczyrek

7 Responses to "Policjanci wrobili mnie w gwałt!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.