
ORELEC, POW. LESKI. Obywatel Irlandii przekroczył prędkość o 70 km/h.
Do nietypowego przypadku doszło Orelcu w pierwszy dzień obowiązywania nowych przepisów dotyczących zabierania prawa jazdy kierowcom przekraczającym prędkość. Prawo jazdy stracił Irlandczyk. Szkopuł w tym, że nie wiadomo, co zrobić z jego dokumentami.
Do interwencji doszło tuż przed godz. 15 w poniedziałek. Policjanci ruchu drogowego zatrzymali w Orelcu kierującego audi A3, który przejeżdżał przez tę miejscowość z prędkością 120 km/h. 39-letni kierowca, którym okazał się być obywatel Irlandii, stracił swoje prawo jazdy.
Według nowych przepisów, które weszły w życie, dodano nowe przesłanki administracyjnego zatrzymania prawa jazdy, m.in. w przypadku przekroczenia prędkości dopuszczalnej w obszarze zabudowanym (powyżej 50 km/h). Ujawnienie podobnego czynu przez funkcjonariuszy skutkuje zatrzymaniem dokumentu prawa jazdy w trakcie prowadzonej kontroli drogowej i przesłaniem go do właściwego starosty, który – wydając decyzję administracyjną – formalnie zatrzyma ten dokument – za pierwszym razem na 3 miesiące. Tyle że Irlandczykowi prawa jazdy nie wydawał starosta, a przynajmniej nie żaden w Polsce. Policjanci z komendy w Lesku sami zastanawiali się w poniedziałek co się stanie z dokumentami Irlandczyka.
– Dokumenty zostały przesłane do starosty w Lesku, a więc miasta, w którym znajduje się komenda policji. Stamtąd dokumenty zostaną przesłane do Irlandii, a co dalej, to… sama nie wiem – mówi st. asp. Katarzyna Fechner, oficer prasowy leskiej policji. – Jesteśmy w Unii Europejskiej podobnie jak Irlandczycy. My respektujemy ich przepisy, oni nasze, więc sądzimy, że tamtejszy urząd zatrzyma kierowcy dokument, ale tak naprawdę to pytanie do tego urzędu w Irlandii. Nasza rola kończy się wraz z wysłaniem dokumentów do starosty – dodaje.
ga



5 Responses to "Policjanci zabrali prawo jazdy Irlandczykowi. I co dalej?"